Biznes i gospodarka
|
Redakcja
|
15 sierpnia 2026 09:04
Mało wody i drogi gaz w Europie. Norwegia szykuje się na trudną zimę
Norwegia weszła w drugą połowę 2026 roku z wyjątkowo niskim poziomem wody w zbiornikach hydroenergetycznych. Sytuacja jest szczególnie trudna na południu i zachodzie kraju, gdzie napełnienie jest najniższe dla tej pory roku od wielu lat. Norweski Urząd ds. Zasobów Wodnych i Energii (NVE) ostrzega, że jesienią i zimą ceny energii mogą być wysokie.
Norweski miks energetyczny opiera się na systemie hydroelektrowni.
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Zobacz podsumowanie Orła AI
W pierwszych dniach sierpnia poziom wody w norweskich zbiornikach nieznacznie wzrósł. NVE podaje jednak, że w niemal wszystkich częściach kraju napełnienie nadal pozostaje niskie jak na tę porę roku, a wyjątkiem jest północna Norwegia. Jednocześnie sytuację komplikuje niepewność na europejskim rynku energii. Niskie poziomy rzek w Europie ograniczają pracę części elektrowni, a zapasy gazu i sytuacja wokół transportu surowców przez cieśninę Ormuz pozostają dodatkowymi czynnikami ryzyka.
Zbiorniki pozostają puste. Najtrudniej jest na południowym zachodzie
Średnie napełnienie norweskich zbiorników wzrosło w sierpniu z 61,8 proc. do 62,8 proc. Poprawa jest jednak niewielka, ponieważ w kilku regionach poziom pozostaje najniższy dla tej pory roku w ciągu ostatnich 20 lat. Dotyczy to obszarów NO2, NO3 i NO5. Nieco lepiej wygląda sytuacja we wschodniej Norwegii. Północ kraju wyróżnia się natomiast jednym z najwyższych poziomów napełnienia w ostatnich 20 latach.
Największe zbiorniki hydroenergetyczne znajdują się w regionie NO2. Ich napełnienie wynosi obecnie tylko 48 proc., podczas gdy mediana z ostatnich 20 lat dla tej pory roku sięga niemal 75 proc. NVE przypomina jednak, że w przeszłości notowano jeszcze niższe wartości. W analogicznym tygodniu 1996 roku poziom w NO2 spadł poniżej 45 proc. Obecna sytuacja sprawia jednak, że urząd zwraca szczególną uwagę na sposób gospodarowania wodą przed zimą.
Choć norweski prąd jest tani, jego cena jest silnie uzależniona od warunków atmosferycznych.Fot. Pixabay
NVE apeluje do producentów. Ceny mogą mocno wzrosnąć
Dyrektor NVE Kjetil Lund wezwał spółki energetyczne do uwzględniania bezpieczeństwa dostaw przy planowaniu produkcji. Norweski system energetyczny jest oparty na rynku, dlatego to przedsiębiorstwa decydują, kiedy i ile energii wyprodukować. NVE podkreśla jednak, że energia jest zasobem o znaczeniu krytycznym dla państwa. Urząd rozważa więc wprowadzenie obowiązku regularnego raportowania poziomu produkcji przez firmy. Podobny mechanizm został zastosowany podczas kryzysu energetycznego w 2022 roku.
Lund nie wyklucza, że ceny energii jesienią i zimą będą wysokie, a nawet bardzo wysokie. NVE wskazuje przy tym na połączenie niskiego poziomu wody w kraju i niepewności na rynkach międzynarodowych. Europejska cena gazu TTF wynosi około 55 euro za MWh, podczas gdy rok wcześniej było to 28 euro. Jednocześnie Europa ma obecnie większe możliwości importu gazu niż podczas kryzysu w 2022 roku. Mimo to NVE uważa, że producenci powinni uwzględniać ryzyko suchej jesieni przy wykorzystywaniu wody zgromadzonej w zbiornikach.
Norweska produkcja energii wodnej już wcześniej wyraźnie spadła. W drugim kwartale 2026 roku wyniosła 29,4 TWh, co było najniższym wynikiem dla tego okresu od 2019 roku. Eksport netto energii wyniósł w tym czasie 1,5 TWh, a NVE ocenia, że sposób wykorzystania zapasów w kolejnych miesiącach będzie zależał między innymi od ilości opadów i dalszego rozwoju sytuacji na europejskim rynku energii.
Jeszcze nikt nie skomentował
Napisz pierwszy komentarz