Z Fjord Line do domu na Święta: podróż promem z Norwegii do Polski ma same zalety Artykuł sponsorowany
Mariusz Protasiuk 27 listopada 2016
08:00

Z Fjord Line do domu na Święta: podróż promem z Norwegii do Polski ma same zalety

9
Skomentuj
Promy Fjord line wypływają z kilku norweskich miast i kończą trasę w Hirtshals. LofotenMyDream
Relaks na nowoczesnym promie, świąteczne zakupy w ogromnym sklepie Tax Free, tradycyjne norweskie Julebord i nieograniczony bagaż – to tylko niektóre zalety podróży promem Fjord Line. Norweski przewoźnik jest firmą pierwszego wyboru dla wielu Polaków planujących Boże Narodzenie w Polsce.
Okres przedświąteczny to czas masowych podróży. Z Norwegii do Polski można dostać się na wiele sposobów. Wśród ofert wielu  przewoźników łatwo się pogubić, a sprawdzone w przeszłości połączenia dziś mogą okazać się już nieaktualne. Fjord Line, norweski przewoźnik promowy, proponuje rejsy bezpośrednio z Norwegii do Hirtshals w Danii, skąd bez problemu można dostać się do Polski samochodem. 

 – Samochód daje niezależność, swobodę podróżowania, a Fjord Line to najlepsza opcja z możliwych – nowe, czyste promy w atrakcyjnej cenie. Od kilku lat wybieramy tylko ten wariant – podsumowująWojtek i Renata mieszkający w Bergen. 

Promy Fjord Line wypływają z kilku norweskich miast i kończą trasę w Hirtshals, w północno-zachodniej Danii. Stąd do Polski prowadzą autostrady.

Przez Danię nie oznacza dłużej

Trasa z Hirtshals do Polski jest dość długa, ale często i tak dojedziemy do domu szybciej niż przez Szwecję. Dla porównania podróż do Stavanger:
  • odległość od Warszawy to 1300 km, czas podróży zajmie więc ok. 23 godziny (oszczędność do 7 godz.);
  • dystans z Krakowa to 1400 km – potrzebować będziemy 24 h na dotarcie (oszczędność do 9 godz.);
  • Poznań oddalony jest o 1100 km, więc czas podróży wyniesie mniej więcej 20 h (oszczędność 4 godz.);
  • odległość od Szczecina wynosi 870 km, a czas podróży szacuje się na 19 godzin (oszczędność 3 godz.).
* czas podróży liczony w przybliżeniu razem z rejsem promem, nie uwzględnia przystanków w trakcie jazdy samochodem. Z polskich portów nie ma rejsów do Norwegii. Trzeba przejechać przez Szwecję.
Podróżuj promem do Polski

Mamy port w Polsce, dlaczego jeździć za granicę?

Zgadza się, ale wypływając z Polski i tak nie przypływamy do Norwegii – trzeba przejechać przez Szwecję. Szczególnie, jeśli chcemy dojechać np. na zachodnie wybrzeże – w takim wypadku czeka nas nie lada wyprawa.

Supernowocześnie nie oznacza drogo

Jeżeli zarezerwujemy miejsce z wyprzedzeniem, podróżując czteroosobową grupą, mamy szansę na wysoki standard podróży w dobrej cenie. Przykładowo rejs z Bergen czy Stavanger dla czterech osób z fotelami lotniczymi to koszt ok. 540 zł. (123 euro), z Langesund dwie osoby popłyną za jeszcze mniej, bo już za ok. 270 zł. (62 euro).
  - Koszt rzędu 270 zł za 4,5 godzinny rejs ogromnym, komfortowym promem jest niski, gdy porówna się go z cenami promów, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni w Norwegii, np. ok. 100 zł za 45 minut przeprawy na drodze E6 - Piotr Głodzik.
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream
LofotenMyDream

Z Norwegii do Polski – własnym samochodem

Fjord Line obsługuje cztery połączenia z Norwegii do duńskiego portu w Hirtshals: z Bergen, Stavanger, Langesund (wariant dla tych, którzy podróżują z Oslo) i Kristiansand w południowej Norwegii. 

Z Hirtshals do Polski dojedziemy autem. Trasa przez Hamburg i Berlin do Warszawy to w 95 proc. autostrady, a czas jazdy jest nawet o pięć godzin krótszy w porównaniu z trasą przez Polskę i Szwecję. Dodatkowo, autostrady w Niemczech i Danii są bezpłatne. Podróż własnym samochodem ma liczne zalety: nie trzeba się marwtić o brak miejsca w luku bagażowym, a do bagażnika swojego auta można zapakować tyle rzeczy osobistych czy prezentów dla rodziny, ile się tylko zapragnie.
Jak dojechać samochodem?
Jak dojechać samochodem? Źródło: Fjord line

Rozrywka i relaks w morskiej scenerii

Podróż z Norwegii do Hirtshals upłynie na nowych, ultranowoczesnych promach MS Stavangerfjord i MS Bergensfjord. Są to statki napędzane potężnymi, gazowymi i – co dla podróżnych najważniejsze – cichymi silnikami LNG Rolls Royce’a. Co ważne dla osób obawiających się choroby morskiej – na tych statkach nie kołysze! To zasługa zamontowanych stabilizatorów. Podróż promem jest atrakcją samą w sobie. Pokłady wyposażone są w restauracje, bary i sklepy, a na podróżnych czekają wygodne kabiny. Nawet te tańsze mają bardzo dobry, hotelowy standard. W każdej kajucie znajduje się łazienka i TV. Rejs to relaks – podróżujący mogą rozsiąść się w fotelu w przytulnych, stylowych wnętrzach, skosztować norweskiego piwa w jednym z barów, a także zjeść smaczny posiłek w restauracji Commander Buffet z panoramicznym widokiem na trzy strony świata.  Można sfotografować zachód słońca na ogromnym pokładzie słonecznym z lądowiskiem dla helikopterów.

W świątecznym nastroju i z rabatem

Promy Fjord Line już od listopada są przygotowane do Bożego Narodzenia – świąteczne dekoracje wprowadzą pasażerów w gwiazdkowy klimat, w restauracji czekają na nich tradycyjne norweskie i duńskie specjały, m.in. pudding ryżowy czy „lutefisk”, a sklep Tax Free przygotował okolicznościowe oferty i zniżki. Będzie więc czas i okazja na to, by bliskim sprawić wyjątkowe podarunki „last minute”.
Oferta świąteczna Fjordline.
Oferta świąteczna Fjordline. Źródło: Fjord line
Więcej informacji o ofercie świątecznej znaleźć można pod tym adresem: fjordline.com/pl/wszystkie-oferty
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Zuzanna kowalska
Zuzanna kowalska 07-12-2016 18:06

No to sobie pofantazjowal autor. Rozumiem, ze artykul sponsorowany. Ale nie robcie z ludzi idiotow. Chyba, ze autor ma problemy z geografia !!!!!!!!!!!.

-60
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
EWA J
EWA J 07-12-2016 16:24

co znaczy podróż z Norwegii do Polski promem bo się pogubiłam!!!Głupi tytuł i wprowadzający w błąd.Prom 300 km a tą resztę czyli czasem z 1000 km albo i więcej to jak ?Proszę P.Protasiuk o ważenie słów,bo głupoty w tytule Pan piszesz !!!!

-59
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
janusz janusz
janusz janusz 28-11-2016 05:53

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Marcino Kobinski
Marcino Kobinski 28-11-2016 02:02

z polnocnej czesci Dani dymac ? tyle kilometrow za kolkiem bez zmiennika to droga do nikad , tzn. tragedi . Polaczenie Oslo -Kiel i wypoczetym i wybawionym z Kiel do domu w Polsce to co innego i cena przystepna 3000 nok dla 4 osobowje rodziny .
Byloby super moc poplynac z Goteborga do Gdanska , no chyba ze ktos musi byc szybko a pospiech to jego drugie imie .

82
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
janusz janusz
janusz janusz 27-11-2016 20:00

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
M N
M N 27-11-2016 12:18

MareckiMarecki napisał:
janusz janusz napisał:
Szkoda że nigdy nie powstało połączenie bezpośrednie Norwegia-Polska. Np Oslo- Gdańsk.

I tak byś nie korzystał , ceny były by na tak długim odcinku kosmiczne .


A z drugiej strony kto normalny chciałby siedzieć 2 dni na promie .

-78
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
M N
M N 27-11-2016 12:15

janusz janusz napisał:
Szkoda że nigdy nie powstało połączenie bezpośrednie Norwegia-Polska. Np Oslo- Gdańsk.

I tak byś nie korzystał , ceny były by na tak długim odcinku kosmiczne .

-79
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
janusz janusz
janusz janusz 27-11-2016 11:18

Szkoda że nigdy nie powstało połączenie bezpośrednie Norwegia-Polska. Np Oslo- Gdańsk.

82
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas