Aktualności
|
Iga Jaruszewska
|
20 czerwca 2017 08:00
W końcu są… norweskie truskawki. Rozpoczyna się prawdziwe szaleństwo
W ubiegły weekend do sklepów Coop przywieziono pierwsze koszyki norweskich truskawek. Dla wielu Norwegów właśnie rozpoczęło się prawdziwe truskawkowe szaleństwo.
Norweskie truskawki.
wikimedia.org/Bjørn Erik Pedersen/Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International
W sobotę (17 czerwca) sklepy Coop w Østlandet otrzymały pierwszą dostawę norweskich truskawek. Jak zapewnia Atle Olsen z Coop Norge, jeśli dobra pogoda nadal będzie się utrzymywać, już wkrótce w sieci tych supermarketów na terenie całego kraju będzie można kupić smaczne truskawki.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Truskawkowe szaleństwo
Popyt na truskawki w Norwegii przez cały rok jest spory, ale kiedy na rynku pojawiają się rodzime owoce, rozpoczyna się prawdziwe szaleństwo. Lokalne owoce są postrzegane jako słodsze i smaczniejsze od tych importowanych. W czerwcu na początku „truskawkowej gorączki” chętni Norwegowie płacą za nie każdą cenę. Najczęściej spożywają je z lodami, sosem waniliowym albo bez żadnych dodatków, jako smakołyk sam w sobie.
Zmienne szczęście w ubiegłym roku
Uprawa truskawek jednak nie zawsze idzie po myśli plantatorów. W ubiegłym roku mieli oni zmienne szczęście – po wcześniejszym rozpoczęciu sezonu nieoczekiwanie nadciągnęło widmo nieurodzaju. Wielu rolników straciło swoje uprawy. Powodem była zaraza, która zdziesiątkowała norweskie truskawki – owoce pleśniały.
Jak oceniasz ten artykuł?
20-06-2017 12:26
7
0
Zgłoś