[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
32-latka aresztowano 22 października w Oslo po tym, jak uprowadził ambulans i w czasie szaleńczej jazdy potrącił kilka osób, w tym starszą parę i kobietę prowadzącą wózek z niemowlętami. W karetce znaleziono broń i znaczną ilość narkotyków. 25-letnią Norweżkę zatrzymano wkrótce potem w jednym ze sklepów w centrum handlowym. Policja jeszcze podczas wczorajszej konferencji prasowej podkreślała, że trwa dochodzenie i jest za wcześnie, by mówić o możliwym ataku terrorystycznym. Motywy działania mężczyzny nie są znane.
Nie miał czystej kartoteki
Jak podaje Aftenposten, powołując się na rozmowę z osobą, która zna oskarżonego, jego kontakty z prawicowymi ekstremistami to tylko pogłoski. Osoba ta twierdzi, że Norweg prawdopodobnie działał spontanicznie. Mężczyzna uprowadził bowiem karetkę po tym, jak przyjechała na miejsce wypadku, w którym brał udział – jego auto dachowało. Według norweskich mediów 32-latek jest dobrze znany policji i był już wielokrotnie zatrzymywany m.in. za nielegalne posiadanie broni i narkotyków, napad, akty przemocy, groźby. Sam miał problemy z używaniem narkotyków. Otrzymał także dożywotni zakaz prowadzenia auta. W porwanym przez niego ambulansie znaleziono broń i narkotyki.
Poniżej: nagranie z zatrzymania.
23-10-2019 17:46
4
0
Zgłoś
23-10-2019 12:11
0
-1
Zgłoś