Wynik śledztwa prowadzonego przez policję okazał się szokiem zarówno dla rodziny polityka, jak i dla całego rządu. Tor Mikkel Wara poprosił premier Ernę Solberg o czasowe zwolnienie z pełnienia obowiązków ministra do czasu uporządkowania sytuacji osobistej.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:13:"ubezpieczenia";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Pozorowała przestępstwo
Oskarżenie względem partnerki ministra dotyczy złożenia fałszywego zgłoszenia oraz wprowadzenia policji w błąd, pozorując popełnienie przestępstwa przez nieznanych sprawców. Służby Bezpieczeństwa poinformowały też, że śledztwo jest na razie w fazie wstępnej, a sprawa zostanie dokładnie przeanalizowana w celu ustalenia szczegółów zdarzenia – badany jest też związek podpalenia z poprzednimi pogróżkami, które otrzymywał minister Wara i jego partnerka. Sąd Rejonowy w Oslo wydał także nakaz przeszukania miejsca zamieszkania oskarżonej.
Na razie kobieta została przesłuchana, a przedstawiciele PST poinformowali, że nie widzą potrzeby, aby zatrzymać Bertheussen w areszcie. Możliwe, że w wyniku dalszego śledztwa oskarżonej zostaną postawione kolejne zarzuty.
Politycy w szoku
Oskarżenie partnerki ministra sprawiedliwości wywołało duże poruszenie wśród przedstawicieli rządu oraz samego poszkodowanego, który poprosił premier Solberg o udzielenie mu czasowego zwolnienia z pełnienia obowiązków. Jako jego zastępca wyznaczony został polityk Partii Postępu (Frp) Jon Georg Dahle.
Groźby pod adresem ministra Wary rozpoczęły się już w grudniu ubiegłego roku. Dom i samochód polityka zostały m.in. oznaczone napisami z oskarżeniami o rasizm oraz malunkami swastyki. Doszło także do prób podpalenia pojazdu oraz śmietnika przy domu. Minister otrzymał też listy z pogróżkami.