Aktualności

Norwegowie rezygnują z pogrzebów kościelnych: największe zmiany w Oslo

Emil Bogumił

01 listopada 2020 08:00

Udostępnij
na Facebooku
4

Organizacja pogrzebu w Norwegii jest coraz droższa. Fot. Wolfmann, CC BY-SA 4.0 via Wikimedia Commons

Rada Narodowa Kościoła Norwegii przyznaje, że coraz więcej mieszkańców kraju fiordów rezygnuje z pochówku przy udziale kapłana. Popularnością zaczynają cieszyć się domy pogrzebowe, które dostosowują wydarzenie do wymagań osoby zlecającej. Dla Norwegów ważny ma być m.in. dobór oprawy muzycznej.
Reklama
Liczba pogrzebów kościelnych w Norwegii spada od 1990 roku. Wiąże się to m.in. z napływem imigrantów, którzy nie są członkami kościoła narodowego, m.in. katolicy oraz muzułmanie. – Większość diecezji zwraca uwagę, że coraz więcej osób wybiera prywatną ceremonię oferowaną przez domy pogrzebowe. Nie uczestniczą w nim duchowni Kościoła Norwegii oraz innych wyznań – przyznaje Jan Christian Kielland, przedstawiciel Rady Narodowej Kościoła Norwegii.

Dla organizatorów pogrzebów ważna jest… muzyka

Osoby związane z branżą pogrzebową przyznają, że kwestie religii schodzą często na drugi plan. – Nie zawsze muzyką, z którą związani byli zmarli lub ich rodzina może być odtwarzana w kościele. To jeden z powodów, dlaczego krewni wybierają prywatne ceremonie, które mogą odbyć się w domu pogrzebowym – tłumaczy dla NTB Heidi Ripnes, mistrz ceremonii pogrzebowych. Norwegowie coraz częściej rezygnują też z uroczystości dla całej rodziny oraz znajomych. Wybierają skromne pochówki wśród najbliższych krewnych. Jednym z powodów zmian są rosnące koszty pogrzebów, które sięgają dziesiątek tysięcy koron norweskich.
Z kościelnych pogrzebów rezygnują przede wszystkim mieszkańcy dużych miast. W Oslo spadki wynoszą prawie 10 proc.

Z kościelnych pogrzebów rezygnują przede wszystkim mieszkańcy dużych miast. W Oslo spadki wynoszą prawie 10 proc. Fot. Pixabay

Norweskie zwyczaje pogrzebowe zdecydowanie różnią się od tych, które znamy z polskich kościołów i żałobnych spotkań. Kapłan lub mistrz ceremonii żegna zmarłego, wspominając miłe historie z jego życia. Podobnie postępuje rodzina, która spotyka się po pochówku. Najbliżsi witają ich ciastem, kawą oraz winem. W kraju fiordów nieznane są stypy z suto zastawionymi stołami, które towarzyszą pożegnaniu zmarłych w Polsce.

Pogarszającą się sytuację branży pogrzebowej w Norwegii utrudniła pandemia koronawirusa. Wiele przedsiębiorstw przyjmowało w ostatnich miesiącach blisko 70 proc. mniej zleceń. Przetrwanie na rynku umożliwiły dotacje rządowe.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


szymon szymański

01-08-2021 12:17

Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
Slawek36

02-11-2020 06:17

Marcel bojka przed siłową chrystianizacją Europy także i polski ludzie żyli normalnie i wierzyli w co chcieli . Mieli swoich bogów i im składali część , potem nastała inkwizycja , palenie kobiet i siłowe nawracanie , wszystko by szaman w czarnym stroju dał ci odkupienie u stwórcy w zamian za dobra ziemskie i złoto . Ludzie głodowali ale myto dla tłustego biskupa musiało być bo jak nie to piekło . Kościół z Bogiem nie ma nic wspólnego tam liczy się mamona i posiadanie jak najwięcej i dlatego wkońcu ludzie się budzą by przestać " paść" tą " czarną chciwą zarazę "

marcel bojka

01-11-2020 21:52

Za sprawą chciwości kościoła gdzie za wszystkie posługi kapłańskie trzeba płacić , w końcu staniemy się na nowo poganami i każdy se będzie wierzył w co chce , chował jak chce i żył jak chce tak jak to było w epoce kamienia łupanego

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram