Do zdarzenia doszło na zamkniętym odcinku drogi w Bodø.
[module-single:mod_mn_newlayer,a:3:{s:4:"task";s:7:"paralax";s:2:"id";i:6;s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Policjanci szacują, że mogli tego dnia wypisać nawet 200 mandatów. W pewnym momencie aut przejeżdżających przez zamkniętą trasę zrobiło się tak dużo, że nie byli w stanie wszystkich zatrzymać – odjechali więc z miejsca kontroli. W przeciągu paru godzin udało im się jednak wypisać 30 mandatów, których łączna kwota wyniosła 160 tys. koron.
Policja podkreśla, że droga była zamknięta legalnie i dobrze oznakowana. Kierowcy, którzy nią przejeżdżali, nie mogli nie zauważyć stojących zakazów. Osoby, które przyjęły mandaty na miejscu, nie mają z tego powodu prawa do odwołania.