Aktualności
|
Emil Bogumił
|
30 stycznia 2022 10:51
Huragan pustoszy Polskę i Norwegię: jedna osoba nie żyje
Zgłoszenia uszkodzeń dachów, domów i samochodów odnotowują służby w południowej Norwegii. Do niebezpiecznych sytuacji, spowodowanych porywami wiatru sięgającymi do 170 km/h, doszło m.in. w Oslo i Bergen. W stolicy Vestland ewakuowano osoby przebywające w jednym z kościołów.
Na zdjęciu: powalone drzewa, które uszkodziły linie energetyczną w Gulen (Vestland).
Fot. materiały prasowe BKK Nett
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
W świątyni Laksevåg wiatr złamał iglicę wieży. Służby otrzymały informację o zdarzeniu 30 stycznia o 6:30. Obecni na miejscu strażacy ocenili sytuację jako niebezpieczną i postanowili zdemontować uszkodzone elementy. Kościół ewakuowano.
Niebezpiecznie w centrum Oslo
Skutki wichury odczuwają także mieszkańcy Oslo. W Grensen niezabezpieczone rusztowanie upadło na trakcję tramwajową. Na miejscu pracują funkcjonariusze straży pożarnej oraz służba drogowa. Policja poinformowała o zamknięciu odcinka ulicy.
Skutki wichury odczuwalne są również w Rogaland. Podobnie jak w innych okręgach południowej Norwegii, służby informowały o licznych zniszczeniach. Większość zgłoszeń dotyczy uszkodzonych dachów, budynków i samochodów. Jeden z pojazdów został przygnieciony przez oderwane poszycie. Jak relacjonują policjanci, nikt nie został ranny.
Instytut Meteorologiczny poinformował, że w kilku miejscach kraju odnotowano porywy przekraczające 170 km/h. Kilkadziesiąt tysięcy Norwegów pozbawionych jest prądu. Jedno z przedsiębiorstw – BKK Nett – poinformowało, że dostęp do elektryczności straciło 21 800 odbiorców.
Silne podmuchy wiatru odnotowano także w Polsce. Orkan Nadia sieje spustoszenie przede wszystkim w województwie pomorskim. W Tłuczewie (pow. wejherowski) drzewo przygniotło jedną osobę, która nie przeżyła. Służby poinformowały także o rannych. Poszkodowani skutkami huraganu są także mieszkańcy innych regionów kraju. Jak informują meteorolodzy, trudne warunki utrzymają się do późnych godzin wieczornych 30 stycznia.
Jak oceniasz ten artykuł?