Policja zapewnia jednak, że takie osoby nie na długo będą mogły cieszyć się wolnością – czasem złapanie unikających odsiadki skazanych zajmuje jedynie kilka dni.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Rosnący problem
Przedstawicielka Służby Więziennej, Rita Kilvær podkreśla, że sytuacja wynikająca z raportu jest poważna i wpływa na zmniejszający się szacunek dla prawa i wyroków sądu. Policja poszukuje obecnie bowiem aż 4 tys. osób z 83 różnych krajów, które nie stawiły się na odbycie zasądzonej kary lub zniknęły podczas przepustki – wśród nich oprócz Norwegów znajduje się też wielu Polaków, którzy za popełnione przestępstwa lub nieopłacone mandaty zostali skazani na ograniczenie wolności nad fiordami.
Ucieczka „ma krótkie nogi”
Część skazanych, którzy próbują uniknąć odsiadki, decyduje się na ucieczkę za granicę. Zdarzają się też przypadki, w których skazani uciekający od kary więzienia ukrywają się pod kilkoma tożsamościami – wyrabiają sobie fałszywe dokumenty, a nawet przechodzą operacje plastyczne.
Kilvær zapewnia jednak, że osoby, które próbują uniknąć odbycia kary więzienia, nie mają zazwyczaj zbyt wielu możliwości, aby nacieszyć się wolnością – to tylko kwestia czasu, zanim policja złapie takie osoby i doprowadzi je do odbycia kary. W takich sytuacjach pewne jest też, że skazany musi się liczyć ze zwiększeniem wyroku, a nawet osadzeniem w zakładzie o ostrzejszym rygorze.