Badanie przeprowadziła firma Sentio Research. Respondentów pytano zarówno o ewentualne członkostwo Norwegii w UE, jak i o możliwość rozpoczęcia negocjacji z Unią. W sondażu uczestniczyło 1000 osób powyżej 18. roku życia. Badanie przeprowadzono od 17 do 24 września 2026 roku, już po referendum na Islandii dotyczącym wznowienia negocjacji z UE.
Przewaga przeciwników rośnie. Wynik najwyższy od 2023 roku
Gdyby referendum w sprawie członkostwa Norwegii w UE odbyło się dziś, 48,5 proc. ankietowanych zagłosowałoby przeciw. Za członkostwem opowiedziałoby się 29,7 proc. respondentów. Kolejne 21,8 proc. nie ma obecnie zdania. W sierpniowym badaniu, przeprowadzonym przed islandzkim referendum, przeciw było 47,7 proc. ankietowanych, a za 31,5 proc.
Odsetek odpowiedzi „nie” nie był tak wysoki od listopada 2023 roku. W porównaniu z sierpniem wzrosła liczba przeciwników członkostwa, a jednocześnie zmniejszył się udział zwolenników wejścia do UE. Gazety publikujące wyniki nie podały jednak marginesu błędu badania.
Norwegowie dwukrotnie odrzucili akcesję do UE w ogólnokrajowych referendach: w 1972 oraz w 1994 roku.Fot. Canva
Referendum o samych negocjacjach. Prawie połowa jest za
Osobne pytanie dotyczyło rozpoczęcia negocjacji z UE. Takie rozwiązanie popiera 48 proc. ankietowanych. Przeciw jest 27 proc., a 25 proc. respondentów pozostaje niezdecydowanych. W badaniu określono ten wariant jako „islandzkie rozwiązanie”, ponieważ głosowanie miałoby dotyczyć rozpoczęcia rozmów, a nie bezpośrednio członkostwa.
To pytanie pojawiło się w tym sondażu po raz pierwszy. Nie ma więc wcześniejszych wyników, z którymi można byłoby porównać obecne dane. Minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide z Partii Pracy (Ap) przekazał jednak, że wyniki nie zmieniają stanowiska władz. W wiadomości przesłanej do „Nationen” napisał, że rząd nie ma planów rozpoczęcia negocjacji z UE w sprawie członkostwa.
Norweski sondaż przeprowadzono po głosowaniu na Islandii, gdzie wyborcy opowiedzieli się przeciw wznowieniu negocjacji z Unią Europejską. W Norwegii temat ewentualnych rozmów z UE został więc zbadany wkrótce po tej decyzji. Jednocześnie rząd deklaruje, że nie planuje obecnie otwierania procesu negocjacyjnego.