Pożyczka dla Ciebie w Norwegii
Priseks: Eff. rente 15,8%, 65 000kr. over 5 ar, etablering 950kr., Totalt: 92 354kr.
Oblicz ratę
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Używanie auta firmowego prywatnie - Norwegia

24 Posty
Przemek P
(pimpammm)
Wiking
Witam. Mam problem z byłym pracodawcą, wykłócam się z nim o kasę którą jest mi winny, a on jako argumentu żebym sobie odpuścił użył mojego używania auta służbowego prywatnie. Prościej mówiąc jak nie odpuszczę doniesie na mnie, że używałem auta firmowo. Oczywiście auto było używane za jego zgodą, sam mówił żebym je brał, o płaceniu podatku za auto nikt nic nie wspominał. Oczywiście nie jestem jedyną osobą która używała aut za zgodą szefa, i nie jestem jedyną osobą która używała tego konkretnego auta którym jeździłem ja, oczywiście GPS w autach są. Jakiś rok temu była gadka, że trzeba będzie zacząć płacić i nawet nowe gpsy pomontował w autach ale skończyło się na tym, że chyba nikt i tak nie płacił, nie wiem bo wtedy już kupiłem swoje auto i firmowego nie ruszałem więc mnie to nie obchodziło. Ale moje pytanie brzmi, co z tym fantem zrobić? czy faktycznie może mnie tak przycisnąć bez konsekwencji również dla siebie? Proszę o jakieś cenne rady. Pozdrawiam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
85 Postów
morss.
(morss.)
Początkujący
pimpammm napisał:
Witam. Mam problem z byłym pracodawcą, wykłócam się z nim o kasę którą jest mi winny, a on jako argumentu żebym sobie odpuścił użył mojego używania auta służbowego prywatnie. Prościej mówiąc jak nie odpuszczę doniesie na mnie, że używałem auta firmowo. Oczywiście auto było używane za jego zgodą, sam mówił żebym je brał, o płaceniu podatku za auto nikt nic nie wspominał. Oczywiście nie jestem jedyną osobą która używała aut za zgodą szefa, i nie jestem jedyną osobą która używała tego konkretnego auta którym jeździłem ja, oczywiście GPS w autach są. Jakiś rok temu była gadka, że trzeba będzie zacząć płacić i nawet nowe gpsy pomontował w autach ale skończyło się na tym, że chyba nikt i tak nie płacił, nie wiem bo wtedy już kupiłem swoje auto i firmowego nie ruszałem więc mnie to nie obchodziło. Ale moje pytanie brzmi, co z tym fantem zrobić? czy faktycznie może mnie tak przycisnąć bez konsekwencji również dla siebie? Proszę o jakieś cenne rady. PozdrawiamNIESTETY!
Jednak gość ma rację, ponieważ nieznajomość przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności, a tym bardziej w sparawach KARNO-SKARBOWYCH.
Tym bardziej w skomputeryzowanej Norwegi.
Miałeś szczęście iż podczas prywatnej jazdy, nie zatrzymał ciebie na drodze Statens vegvesen do rutynowej kontroli. Wtedy dopiero byś wiedział ile taka przyjemność kosztuje.
I żadne tłumaczenie typu iż szef pozwolił i wie, nie miało by żadnego znaczenia.
Nie wiem, ile lat wstecz vegvesen może prawnie nakładać grzywnę /powinieneś sam sobie sprawdzić na ich stronie/ jednak jest to naprawdę bolesna operacja.
O ile nie udowodnisz iż auta firmowego używałeś prywatnie, a jedynie zawsze DZIEŃ PO DNIU tylko i wyłącznie służbowo.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
24 Posty
Przemek P
(pimpammm)
Wiking
Widzę kolego, że wypowiadasz się w każdym temacie jaki założyłem i te twoje odpowiedzi nie należą do trafnych, Nie pytam o kontrole itd, pytam o to czy donosząc na mnie nie zaszkodzi sobie i innym z firmy którzy też jeździli tym autem co ja i innymi autami też, udowodnić nie jest w stanie dokładnie co ja przejechałem a co nie bo nie tylko ja jeździłem danym autem, oczywiście gdzieś pod domem to prędzej jak stałem bo nikt poza mną tam nie mieszka, ale i podobno bez mojej zgody danych z gpsa do roszczeń użyć nie może.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
14 Posty
Healing Time
(Healing Time)
Wiking
Hej,

Na Twoim miejscu bardzo bym się tym używaniem auta nie przejmował. Szef na 99% nikomu o tym nie doniesie, bo sam by sobie zaszkodził. To firma przecież nalicza Tobie wypłaty i na odcinku wypłaty powinno być umieszczone, że używałeś prywatnie auto służbowe. Więc to jest ich zaniedbanie. Poza tym oprócz podatku za używanie auta potrąconego z Twojej wypłaty, firma powinna też zaplacić Arbeidsgiveravgift za darmowe auto dla pracowników - fri bil. Wątpię więc żeby szef zgłosił do Skatteetaten, że firma źle naliczała wypłaty oraz że płaciła do urzędu za mało zaliczki na podatek dochodowy i arbeidsgiveravgift.

A w ogóle to jeśli używałeś auto sporadycznie ( nie więcej niż 10 dni w roku i do 1000 przejechanych kilometrów) to wówczas w ogóle nie trzeba od tego płacić podatku.

Pozdrawiam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
24 Posty
Przemek P
(pimpammm)
Wiking
No właśnie mnie tym straszy, że ja będę płacił i nagle nikt nie używał aut tylko ja, dlatego dobrze wiedzieć, że prawdopodobnie mnie tylko straszy bo i sobie by narobił problemu, no auta używałem codziennie ale na krótkim dystansie do domu i do firmy nie wiem czy przekroczyłbym ten 1000km.... i mówię niejednokrotnie nie tylko ja tego samego auta.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:2  
Odpowiedz   Cytuj
85 Postów
morss.
(morss.)
Początkujący
napisał:
No właśnie mnie tym straszy, że ja będę płacił i nagle nikt nie używał aut tylko ja, dlatego dobrze wiedzieć, że prawdopodobnie mnie tylko straszy bo i sobie by narobił problemu, no auta używałem codziennie ale na krótkim dystansie do domu i do firmy nie wiem czy przekroczyłbym ten 1000km.... i mówię niejednokrotnie nie tylko ja tego samego auta.Co innego jest odpowiedzialność firmy za udostępnienie auta pracownikowi, a co innego jest odpowiedzialność osoby użytkującej firmowe auto prywatnie, tak jak napisałem wyżej.
Ja się nie mądruję, a jedynie przytaczam fakty, które jasno są opisane na stronach statens vegvesen w odpowiednich zakładkach.
Jaki masz problem z tym, by tam wejść i przeczytać dokładnie to co grozi osobie użytkującej auto niezgodnie z przeznaczeniem.
Właściciel firmy jak zechce to ciebie udupi tak, że nawet kredyt w banku ci nie pomoże, a i swoje ewentualne koszty grzywny, włoży w wypłaty pracowników.
I tak wyjdzie na swoje, a ty będziesz czarną owcą wśród tych pracowników których znasz.
Źle się do tej sprawy zabrałeś i dlatego pracodawca śmieje/KPI się tobie otwarcie w oczy.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
85 Postów
morss.
(morss.)
Początkujący
Healing Time napisał:
Hej,

Na Twoim miejscu bardzo bym się tym używaniem auto nie przejmował. Szef na 99% nikomu o tym nie doniesie, bo sam by sobie zaszkodził. To firma przecież nalicza Tobie wypłaty i na odcinku wypłaty powinno być umieszczone, że używałeś prywatnie auto służbowe. Więc to jest ich zaniedbanie. Poza tym oprócz podatku za używanie auta potrąconego z Twojej wypłaty, firma powinna też zaplacić Arbeidsgiveravgift za darmowe auto dla pracowników - fri bil. Wątpię więc żeby szef zgłosił do Skatteetaten, że firma źle naliczała wypłaty oraz że płaciła do urzędu za mało zaliczki na podatek dochodowy i arbeidsgiveravgift.

A w ogóle to jeśli używałeś auta sporadycznie ( nie więcej niż 10 dni w roku i do 1000 przejechanych kilometrów) to wówczas w ogóle nie trzeba od tego płacić podatku.

Pozdrawiam

Zanim znowu zaczniesz pisać podobne głupoty, to proponuję wejść na odpowiednią stronę statens i dokładnie przeczytać jakie ma obowiązki pracownik, biorący auto firmowe do własnej prywatnej dyspozycji.
Ponieważ będąc za kierownicą danego pojazdu, to właśnie ON a nie Właściciel/ firma auta, odpowiada za poprawne użytkowanie pojazdu zgodnie ze wszystkimi wymogami tak drogowymi jak i skarbowymi.
To tyle w tym temacie.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
14 Posty
Healing Time
(Healing Time)
Wiking
Po co piszesz na temat o którym nie masz zielonego pojęcia? Tylko wprowadzasz ludzi w błąd.
To urząd skarbowy, a nie statens vegvesen zajmuję się podatkami, m.in. podatkiem za używanie prywatne samochodu służbowego.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
24 Posty
Przemek P
(pimpammm)
Wiking
No teraz to tylko chodzi o to, że on chce zgłosić to, że nie placilem za używanie auta. Nikt mnie nie zlapal, nie zrobil mi zdjecia ani nic. Pytam tylko i wyłącznie o to czy teraz moze mnie tym zastraszac i on jest czysty i kryty czy po prostu liczy na to ze mnie przestraszy. Poza tym chyba reszcie pracowników też narobi problemów bo jeździł każdy, a nie tylko ja. Teraz nie wiem bo sie już zamieszanie zrobiło. Może i by mógł jakby miał czarno na białym dokładnie, ze ja jechalem tu i tu i tylko ja jeździłem tym autem, a tak to raczej nie ma jak plus jak kolega wyżej napisal i na siebie by doniósł przy okazji. Tak ja uważam, jak się myle to niech mnie ktos poprawi.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-3  
Odpowiedz   Cytuj
796 Postów
boj fra oszlo
(bojfraoszlo)
Wyjadacz
Przemku P

twój szef nie ma lepszych argumentow przeciwko tobie niż to?
możesz spać spokojnie w takim razie...
podejrzewam,że to jakaś polska firma jest?
albo kończysz tam prace albo upominasz się o pieniądze,tak?
zwykle kończy sie to tak ,że jeżeli będziesz konsekwentny to otrzymasz swoje...
to marny blef szefa w rozpaczy,olej buca...
nie zważaj na kolegów z pracy,bo oni będą musieli,,podkulić ogon,, przed szefem
i zaczną krakać tak jak szefunio
daj boże ,nieboże ,żeby znalazł się chociaż jeden koleżka co nie ,,podkuli ogona,,
to w mikroskali będzie taki mini test na ,,człowieczeństwo,,
Ps.obstawiam,że wszyscy,,podkulą ogon,, a szef was skłóci
ale żeby nie było ani jednej osoby honorowej?
nawet przy wspólnym spożywaniu weekendowej wódeczki?
Zgłoś wpis
Oceń wpis:2  
Odpowiedz   Cytuj


Bliżej nas