|
Zgłosił kradzież marihuany, teraz sam przebywa w areszcie |
|
MN
|
|
22.11.2011. |
 | Foto: wikipedia
| Ostatnie wypadki pozwalają wysnuć wniosek, że niektórzy Norwegowie mają problem ze świadomością tego, co legalne w ich kraju. O tym, że marihuana jest nielegalna nie wiedział mężczyzna zgłaszający jej kradzież na policję, pewny, że odzyska swoją własność. Problem miał także pewien urzędnik państwowy przechowujący w biurze 9 kilogramów haszyszu.
Dwudziestolatek z Vestre Toten w regionie Oppland oburzony nieszczęściem jakie go spotkało, to jest kradzieżą 4 gram marihuany, zgłosił zdarzenie na policję z nadzieją, że złodziej zostanie ukarany, a jego własność zwrócona.
Musiał się mocno zdziwić, kiedy zamiast podjęcia działań w celu złapania przestępcy, funkcjonariusze wzięli go na przesłuchanie. Postawione mu zarzuty obejmują posiadanie i zażywanie narkotyków.
Z kolei pewien czterdziestolatek z Tromsø uznał, że nie ma nic złego w przechowywaniu 9 kilogramów haszyszu w pracy. Warto dodać, że mężczyzna jest urzędnikiem państwowym w regionie Troms.
Teraz nieciekawie rysuje się jego przyszłość, choć póki co, po przesłuchaniu, które miało miejsce w sobotę, mężczyzna wyszedł na wolność.
Źródło: abcnyheter.no
Podoba Ci się artykuł:
|
|
Zmieniony ( 23.11.2011. )
|