|
Tromsø miastem wolnym od żebraków, meczetów i azylantów |
|
MN
|
|
20.07.2011. |
Politycy Partii Postępu (Fremskrittspartiet – FrP) ze stolicy północnej Norwegii martwią się o przyszłość miasta. Ich sposobem na to, by Tromsø uniknęło losu Oslo jest całkowity zakaz budowania meczetów, żebrania i udzielania azylu.
- Boimy się, że Tromsø stanie się mini-Oslo, z powodzią żebraków, azylantów i ulicznej prostytucji
- mówili kandydaci do rady miasta z ramienia FrP - Kristoffer Kanestrøm i Bjørn Gunnar Jørgensen, gazecie Nordlys.
Obaj są zdania, że trzeba podjąć działania już teraz. Jørgensen obawia się, że do Tromsø napłynie wielu przestępców - azylantów pochodzących spoza krajów zachodnich i dlatego chce całkowitego zakazu osiedlania się azylantów w gminie.
Utlendingsdirektoratet (UDI) jasno stwierdza, że gmina nie może wydać takiego zakazu. - Jeżeli jakiś azylant będzie chciał się przeprowadzić do Tromsø, to ma do tego takie samo prawo, jak Ty czy ja
- mówił Åsmund Eide
z UDI dziennikarzowi.
Każda gmina może natomiast swobodnie decydować ilu uchodźców chce przyjąć. Jednak napływ uchodźców nie martwi polityków Frp. Obaj obawiają się azylantów, a także tego, że Tromsø stanie się miastem, którego ulice nie są bezpieczne.
- Idąc ulicami miasta w sobotę można dostrzec „znamiona Oslo" z żebrakami, a obecnie nawet prostytucją uliczną - mówił Kanestrøm.
Jednakże statystyki przemawiają przeciwko propozycją Frp - według danych policji, przestępczość w mieście spadła w ostatnich latach.
Źródło: dagsavisen.no
Podoba Ci się artykuł:
|