|
Miejsc w przedszkolach może zabraknąć |
|
Martyna Mazurska / Polish Connection
|
|
28.10.2011. |
|
Foto: stock.xchange
|
Według nowych szacunków, kiedy przyszłej jesieni dwulatki stracą wsparcie finansowe, dużo więcej rodziców będzie chciało zdobyć dla nich miejsce w przedszkolu. Gminy odmawiają przyjęcia na siebie większych wydatków. Lokalny pracodawca, organizacja interesu i członkowska, KS, ostrzega przed tym, co ich zdaniem jest silnym obciążeniem dla budżetu w przyszłym roku.
Dyrektor Sigrun Vågeng uważa, że zapotrzebowanie na miejsca w przedszkolu wzrośnie kiedy dwulatki stracą prawo do zasiłku opiekuńczego ( kontantstøtte). Rząd szacuje, że w przyszłym roku powstanie 1100 nowych miejsc w przedszkolach, podczas gdy według wyliczeń ekspertów, prawdziwe zapotrzebowanie jest prawie cztery razy wyższe. Według dyrektor KS, w budżecie brakuje pół miliarda koron.
Dziś odbędzie się spotkanie przedstawicieli rządu i gmin, aby spróbować coś ustalić. Gminy odmawiają wzięcia na siebie dodatkowych wydatków, jeśli obliczenia rządu są błędne.
Według sekretarz stanu Lisbeth Rugtvedt z Ministerstwa Edukacji Narodowej, rząd chce omówić sprawę wyliczeń i finansowania wspólnie z KS. Przedstawiciele państwa chcą przedyskutować sprawę, ale niekoniecznie znaczy to, że rząd chce ponieść koszta wynikające ze zwiększania miejsc w przedszkolach. Oznacza to, że rząd planuje wspólnie z KS opracować jak najlepsze rozwiązanie, ale nie jest przez to powiedziane, że chce ponosić koszty finansowania dodatkowych miejsc przedszkolnych.
Jesienią tego roku okazało się, że rząd wyliczył, że jest w stanie pokryć zapotrzebowanie na miejsca w przedszkolach dla wszystkich dzieci. Dlatego nie przekaże pieniędzy na nowe budynki.
Źródło: nrk.no
Podoba Ci się artykuł:
|