| Efektywność a wygląd czyli norweskie sklepy |
| Borys Borowski / Polish Connection | ||||||||||
| 19.10.2011. | ||||||||||
Tak twierdzi profesor nadzwyczajny Wyższej Szkoły Marketingu, Erling Dokk Holm. Profesor uważa, że to wymagania odnośnie ekonomicznej efektywności mają decydujący wpływ na sposób budowania sklepów. - Dlaczego sklepy nie wyglądają zbyt ładnie? - Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. To jest w bardzo dużym stopniu związane z faktem, iż sklepy mają być efektywne. Celem jest jak najlepsze zagospodarowanie areałów, jakimi dysponuje dany sklep i pewnie dlatego wyglądają one tak, a nie inaczej. Jak zwykle chodzi o pieniądze - mówi Holm, który ma doktorat z tematyki związanej z kawiarniami. - W przeszłości sklepy spożywcze w mieście miały wystawione towary w swoich witrynach. Teraz okna są zaślepiane. Wszystkie przestrzenie mają być wykorzystane, nie ma zbyt wiele światła dziennego - mówi Holm. Trudności w budowie. Erling Dokk Holm uważa, że zbudowanie dobrego sklepu to dość duże wyzwanie, nastręczające trudności. Miejsce musi być wykorzystane efektywnie, a sklep musi pasować do profilu danej sieci. - Jednym z problemów jest to, że miejsca parkingowe powinny być przed sklepem. Poza tym nowoczesny handel wymaga większych pojazdów, które transportują towary. Wszystko, co ma związek z logistyką sprawia, że mamy coraz większe sklepy, najczęściej położone na płaskim podłożu - mówi Erling Dokk Holm. Uważa on, że sklepy spożywcze nie przyczyniają się pozytywnie do rozwoju miasta. Handel dyktuje warunki. - Reitan* mógłby wziąć większą odpowiedzialność za to, by jego sklepy nie miały destrukcyjnego wpływu na miasto - mówi Holm. Problemem w mniejszych miastach jest to, że handel detaliczny może dyktować bardzo wiele warunków. - Uzyskał Pan tytuł doktora w tematyce kawiarni nieprawdaż? - Tak, wiele z nich znajduje się w lokalach, które kiedyś były niewielkimi sklepami spożywczymi w mieście. Praktyczne i efektywne Kiedy NorgesGruppen budują nowe sklepy należące do tej sieci, tzn. Kiwi, Meny, Spar lub Ultra, myślą oni przede wszystkim o tym, żeby budynek był praktyczny. - Zwykle współpracujemy z lokalnym architektem, bierzemy też pod uwagę lokalne warunki i zdanie ewentualnego właściciela budynku. Celem jest znalezienie efektywnego rozwiązania zarówno dla klientów, jak i dla pracowników. Bardzo rzadko mamy odczucie, że robimy coś w niezgodzie z lokalnymi politykami czy mieszkańcami - mówi rzecznik prasowy Per Roskifte. Roskifte sądzi, że faktycznie wielu ludzi nie uważa budynki komercyjne za szczególnie piękne, ale nasuwa się pytanie, kto powinien określać, co jest piękne, a co brzydkie. *Odd Reitan - założyciel Reitan Group, w skład której wchodzi wiele supermarketów (m.in. REMA 1000, 7-Eleven itd.). Źródło: www.aftenposten.no Podoba Ci się artykuł:
|
||||||||||
| Zmieniony ( 19.10.2011. ) | ||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Ogłoszenia promowane | |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Najnowsze ogłoszenia | |
|
|
|
| Dodaj ogłoszenie Więcej ofert | |