300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem
MN   
29.08.2011.
300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem 
Foto: stock.xchng
Okazuje się, że Norwegowie mają ogromne problemy z czytaniem. Są one tak poważne, że uniemożliwiają aż 300 000 osób funkcjonowanie w pełni w społeczeństwie.

Większość z owych 300 000 stanowią osoby posiadające techniczną umiejętność czytania, lecz na bardzo niskim poziomie. - Nazywamy ich czytelnikami poziomu 1. Większość z nich zna technikę czytania, ale mają problem ze zrozumieniem treści. Niektórzy nie dają też rady połączyć dźwięku z literą - mówił Egil Gabrielsen z Uniwersytetu w Stavanger.

Problemy związane z dysfunkcja są rozliczne, wymieńmy kilka: brak zrozumienia tego, co jest napisane na opakowaniach leków, które zażywają lub mają podać dzieciom; niemożność przetworzenia oficjalnych komunikatów; czy brak prawa jazdy związany z niemożnością przejścia testów teoretycznych.

Osoby, których dotyczy problem, odczuwają go już w szkole. Wielu nie udaje się ukończyć liceum. Bez egzaminów i umiejętności czytania ze zrozumieniem kończą często jako bezrobotni lub niepełnosprawni.

Źródło: abcnyheter.no





Podoba Ci się artykuł:
Komentarze
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany


Odp.:300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem pią, 2 wrz 2011, 19:37:36
Odp.:300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem pią, 2 wrz 2011, 10:49:49
Dyskalkulik prawa jazdy już nie zrobi! Rower mu pozostaje! Dyslektyk i dysortograf pismo kaleczył będzie zawsze!
Odp.:300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem pią, 2 wrz 2011, 08:48:26
kryss napisał:
ziuek-a kto niby mialby mi wpadac....,zaloga 'G' i mis kolabor?

Ech.... widze ze Tobie wszystko trzeba pisac wprost: Sasiadka podsluchujaca pod drzwiami, mialem juz takie sceny wiec znam to z wlasnego doswiadczenia.
Odp.:300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem czw, 1 wrz 2011, 17:42:29
ziuek-a kto niby mialby mi wpadac....,zaloga 'G' i mis kolabor?
brzydal -w zupelnosci sie z tym zgadzam,oni miedzy soba nie potrafia sie czesto porozumiec i angielski mieszaja z norweskim pod warunkiem ze mowia po angielsku,dobrobyt przewraca im w glowach wszystko zbyt latwo przychodzi wiec nauka jest beee,bo po co sie wysilac.
szkoda gadac
starsze pokolenie norwegow jest zupelnie inne,przynajmniej w duzej czesci.
Odp.:300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem czw, 1 wrz 2011, 17:14:52
...ale

po co

norwedzy maja umiec czytac?

przeciez to obcy,musza biegle mowic i czytac

najlepiej we wszystkich znanych (i nie znanych) dialektach...
Odp.:300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem czw, 1 wrz 2011, 08:46:03
kryss napisał:
taka przywara,ale napewno nie tylko nasza ,myslisz ze tu jest inaczej?
a tutaj o wiele latwiej po sasiedzku inwigilowac sasiada,a jak cie nakryja to mozesz powiedziec ze wydawalo ci sie ze np.dziecko bije,to jeszcze pochwale dostaniesz.


Nie rusza mnie to. Przynajmniej nikt mi do domu nie wpada jak drzwi otwieram....
Odp.:300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem śro, 31 sie 2011, 21:55:00
nie jestem na facebook,pracuje i zasciagam rolety .co do reszty to uodpornilem sie juz
Odp.:300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem śro, 31 sie 2011, 19:28:30
Masz straszne doswiadczenia z twojej przygody z No. : nikt cie nie rozumie, wszyscy ci klody pod nogi..., masz wscibskich sasiadow, ktorzy na dodatek maja problemy z czytaniem - nie wiem jak ty tu jeszcze wytrzymujesz ????

A tak apropo iniwigilacji to jezeli jestes na facebook to cie CIA inwiluje tlumaczac sie pretekstem zwalczania terroryzmu
Odp.:300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem śro, 31 sie 2011, 18:57:37
taka przywara,ale napewno nie tylko nasza ,myslisz ze tu jest inaczej?
a tutaj o wiele latwiej po sasiedzku inwigilowac sasiada,a jak cie nakryja to mozesz powiedziec ze wydawalo ci sie ze np.dziecko bije,to jeszcze pochwale dostaniesz.
Odp.:300 000 Norwegów ma poważne problemy z czytaniem śro, 31 sie 2011, 10:03:47
kryss napisał:

ziuek-moze i cos w tym jest,niewiem jakimi kryteriami kierowno sie przy tych badaniach,


Chyba tak, chociazby biorac pod uwage ilosc osob ktore wymagaja pomocy przy rozliczeniu rocznym w PL. Niby wszystko jasno napisane w instrukcji - to kwota do tej kolumny, ta do tamtej, itp... a i tak wiele osob polega i "daje" PIT'a do rozliczenia.

Do tego wystarczy czasem porozmawiac z ludzmi na tematy z prasy, percepcja wybiorcza to standart. Nie wspomne juz o trudnosciach wyrazania wlasnych mysli... Swoja droga bardzo fajnie to widac na forach. Brak znakow przestankowych, koncowych, no bo przeciez odbiorca jest inteligentny i domysli sie ze zadalismy mu pytanie, itp itd.

Niestety takie problemy prowadza do problemow komunikacyjnych miedzy ludzmi, no bo jak 2 osoby maja sie ze soba porozumiec, jezeli maja problem aby wyartykulowac to co mysla?

Nie chodzi mi tu o obrazanie kogokolwiek, ale o przedstawienie faktow - tak jest i trzeba temu stawic czola a nie zachwycac sie jak to inne nacje maja gorzej, czy od tego nam sie zrobi lepiej?

Tak na marginesie to wlasnie dlatego "ucieklem" z polski, bo juz mialem dosyc ludzi ktorych interesowalo moje zycie bardziej niz ich wlasne....

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wypełnij formularz online i rozlicz się przez internet