Od 2014 roku odzyskaliśmy już 360 mln NOK podatku z Norwegii Wyniki na podstawie przygotowanych zeznań podatkowych w biurze Multinor Odzyskaj podatek
Julebord synonimem norweskiej nietrzeźwości Świąteczne pomysły

Julebord synonimem norweskiej nietrzeźwości

10
Skomentuj


„Picie alkoholu to pociąg jadący bezpośrednio do piekła i trzeba wiedzieć, w którym momencie z niego wyskoczyć”


Z badania przeprowadzonego na terenie całej Norwegii przez Markeds- og mediainstituttet (MMI) wynika, że ponad połowa Norwegów wypiła za dużo alkoholu podczas przedświątecznego bankietu – julebord.

Jedna piąta ankietowanych przyznaje, że zawsze lub od czasu do czasu wypija za dużo.


Ankieta została przeprowadzona we współpracy z Nettavisen i ma na celu ukazanie świątecznych zwyczajów Norwegów.


- Picie jest dość trudne. Człowiek dobrze się bawi, gdy w jego krwi pojawiają się promile. Jednocześnie jest to pociąg jadący bezpośrednio do piekła i trzeba wiedzieć, w którym momencie z niego wyskoczyć – mówi pomysłodawca ankiety Ole André Sivertsen.

julebord

fot. flickr.com/Vegar Nilsen


Oglądaliście „Fylla”?

Co dzieje się z nami, gdy pijemy alkohol? Obrazuje to dokument pod tytułem „Fylla” emitowany przez NRK.

„Fylla” to popularnonaukowy przewodnik dla wszystkich tych, którzy zastanawiają się na tym, co dzieje się, gdy podnosimy butelkę do ust. W każdym odcinku obserwujemy grupę imprezowiczów, obalamy mity i analizujemy fakty. Serial podzielony jest na sześć odcinków.


Kto pije najwięcej?

Badanie wykazało także, że tymi, którzy piją najwięcej podczas julebord, są osoby poniżej czterdziestego roku życia.

- Piwo i akevitt to bardzo mocne i ryzykowne połączenie. Bąbelki w piwie otwierają przejście między żołądkiem a jelitami, co prowadzi do szybszej absorpcji alkoholu – tłumaczy Sivertsen.


Patrząc na sprawę z perspektywy regionalnej, okazuje się, że mieszkańcy zachodniej części kraju są najbardziej trzeźwi i nie przesadzają z alkoholem podczas przedświątecznych imprez.

julebord

fot. flickr.com/Vegar Nilsen


Ograniczenie alkoholu będzie dobrym rozwiązaniem?

Mina Gerhardsen, sekretarz generalny w Actis*, przypomina, że julebord ma być czymś przyjemnym i budzić miłe skojarzenia.

- Julebord nie będzie przyjemny dla osób, które nadużywają alkoholu. Nie ma nic interesującego i ekscytującego w rozmowie ze znajomymi, którzy są nietrzeźwi. Należy pamiętać, że następnego dnia spotkamy tych samych ludzi i możemy się wstydzić, a nawet żałować swojego zachowanie podczas bankietu. Wiele osób uważa, że na imprezach pracowniczych znajduje się zdecydowanie za dużo alkoholu. Jest to jasny sygnał dla pracodawców, którzy powinni organizować przedświąteczne spotkania w inny sposób. Mniejsza ilość napojów wyskokowych sprawi, że zniknie presja picia – mówi Mina Gerhardsen.

julebord

fot. flickr.com/Vegar Nilsen

julebord

fot. flickr.com/Vegar Nilsen


Co na to społeczeństwo?

- Jedz, pij i baw się dobrze. Po to jest julebord. Wypicie sporej ilości alkoholu z dobrymi kolegami nie jest niczym złym. Jeśli ktoś nie potrafi się zachować, jest to jego wina, nie alkoholu – pisze Hilfe222.

- Co roku to samo. Pojawia się wielu „ekspertów”, którzy mówią jaki to julebord jest przerażający – pisze internauta pod artykułem zamieszczonym w nettavisen.no

Czytając tego typu komentarze można uznać norweskie ankiety za wątpliwe i oskarżyć twórców o wyolbrzymianie problemów.



Jakie są Wasze doświadczenia z przedświątecznych imprez, rzeczywiście jest tak źle, jak sądzą norwescy „specjaliści”?

 

 

 

*Actis – organizacja współpracująca ze stowarzyszeniami zajmującymi się problemami uzależnień





Źródła: nettavisen.no / nrk.no / wikipedia.org / flickr.com

Zdjęcie frontowe: flickr.com/Vegar Nilsen




Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
pawel piotr
pawel piotr 08-12-2014 20:23

i nigdy nie wiadomo kolo kogo sie rano obudzisz

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
pawel piotr
pawel piotr 06-12-2014 12:02

i nigdy nie wiadomo kolo kogo sie rano obudzisz

3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Pawel x
Pawel x 26-11-2014 20:54

Ja pamietam Julebord na ktorym to nasz rodak sie tak nabzdryngolil ze spadajac pod stol rozbil glowe. Krew, pogotowie itd. Szkoda bo juz zaczynaly sie tance Niestety po tym wypadku wszyscy sie rozeszli na domowki.

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Red Queen
Red Queen 26-11-2014 12:31

nie pamiętam co to Julebord... u mnie w zakładzie nie mamy takich "ekskluzywnych" imprez

5
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Dorota Hansen
Dorota Hansen 24-11-2014 12:16

Wrzeszczot!
Wnioskuje, ze mowisz z wlasnego doswiadczenia?

Tak nawiasem mowiac, to ja nie wnikam kto z kim i w jakich ukladach. Plotkami sie nie zajmuje, a moja ciekawosc kieruje na inne rzeczy.

3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
pawel piotr
pawel piotr 24-11-2014 11:58

i nigdy nie wiadomo kolo kogo sie rano obudzisz

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Dorota Hansen
Dorota Hansen 24-11-2014 10:58

Moje doswiadczenia z julebord sa rozne.
Wiekszosc osob z mojej pracy ( ponad 130 osob ) nie upija sie na julebord.
Pracodawca organizuje julebord zawsze z noclegiem i na koszt pracodawcy mozna sie napic trzy jednoski alkoholowe przy obiedzie i jedna do kawy/deseru.
Reszte alkoholu kazdy kupuje w swoim zakresie.

Poniewaz jestesmy rozni, to mamy rozne preferencje zwiazane z alkoholem.
Z moich obserwacji moge powiedziec, iz mniej niz 5 procent z wszystkich pracownikow upija sie przy takich okazjach.
Na szczescie nie ma zadnych awantur czy innych dramatow.

Ja mam tylko pozytywne doswiadczenia zwiazane z julebord. Moge tylko narzekac, ze np. na ostatnim julebord ribbe bylo zbyt chlodne jak na moj gust.
Osoby nadmiernie upojone omijam, nie lubie z takimi dyskutowac, choc wedle prawdy " in vino veritas" mozna sie na pewno ciekawych rzeczy dowiedziec.

Wszyscy jestesmy dorosli i nie mnie jest ocenianie, czy ktos pije zbyt duzo, czy zbyt malo.

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas