|
GP w siatkówce: Polki zajęły ostatnie miejsce w finałowym turnieju |
|
Ola Renda - ola.r@mojanorwegia.pl
|
|
poniedziałek 30. sierpień 2010 |
| Foto: stock.xchng | Wczoraj w chińskim Ningbo zakończył się finałowy turniej tegorocznego Grand Prix w siatkówce kobiet. Zwycięstwo odniosły Amerykanki, które ani razu nie uległy rywalkom. Polki z jednym zwycięstwem (w meczu z Japonią) i czterema porażkami zajęły ostatnie, szóste miejsce.
Polki po raz drugi w historii znalazły się wśród szóstki najlepszych drużyn świata. Niestety, nie udało im się do tej pory zająć wyższego miejsca w finałowym turnieju. Choć pewnie awansowały do Final Six, to w Ningbo musiały uznać wyższość swoich rywalek. Po trzech przegranych meczach 2:3 z USA, 1:3 z Brazylią i 0:3 z Chinami zwycięstwo 3:1 nad Japonią nie mogło odmienić już dla nich losów turnieju. Przysłowiowym gwoździem do trumny okazał się ostatni mecz z Włoszkami, który podopieczne Jerzego Matlaka przegrały wczoraj 1:3. Ningbo zostawi w naszych siatkarkach raczej gorzkie wspomnienia, zwłaszcza, że żadnej z nich nie przyznano indywidualnego wyróżnienia. Bardzo blisko tytułu była Anna Barańska, która w całym turnieju zdobyła dla reprezentacji 75 punktów. Jednakże w ostatnich meczach wyprzedziły ją dwie Brazylijki i musiała ustąpić im pola. Mimo to trener Jerzy Matlak jest zadowolony ze swoich podopiecznych. Po turnieju mówił, że polska reprezentacja gra z najlepszymi jak równy z równym oraz że od czołówki dzieli nas naprawdę niewiele. Oby jego słowa i optymizm przełożył się na jeszcze lepszy występ naszych siatkarek w przyszłorocznym Grand Prix. MN
|
|
Sist oppdatert ( środa 01. wrzesień 2010 )
|