Obniżymy cenę Twojego OC w Norwegii Wyceń ubezpieczenie
Hydraulik w Norwegii: bez nostryfikacji, ale z doświadczeniem. Poznaj jeden z „zawodów przyszłości” Praca i pieniądze
20 kwietnia 2017

Hydraulik w Norwegii: bez nostryfikacji, ale z doświadczeniem. Poznaj jeden z „zawodów przyszłości”

3
Skomentuj
Do podjęcia pracy hydraulika w Norwegii wymagane jest kilkuletnie doświadczenie w zawodzie. fotolia.com
Według raportu Centralnego Biura Statystycznego (SSB) opublikowanego pod koniec ubiegłego roku, wśród potencjalnych „zawodów przyszłości”, które będą wieść prym w Norwegii przez najbliższe 20 lat, znajduje się hydraulik. Na co warto zwrócić uwagę, zanim ktoś zacznie ubiegać się o pracę na takim stanowisku?
Ten moduł wyświetla się tylko na wersji dla telefonów
Reklama
Przed podjęciem pracy w Norwegii w zawodzie hydraulika, poza zapoznaniem się z kwalifikacjami wymaganymi przez pracodawcę, należy zorientować się, czy ta profesja nie wymaga również przedłożenia specjalnych dokumentów, dyplomów oraz kontaktu z norweskimi instytucjami bądź urzędami. Co powinny wiedzieć osoby wykwalifikowane w dziedzinie hydrauliki, które mają zamiar szukać w Norwegii zatrudnienia?
Reklama

Nostryfikacja, autoryzacja, papierologia...

Myśląc o podjęciu pracy w Norwegii, lepiej sprawdzić, czy dana profesja nie znajduje się na liście zawodów regulowanych przez prawo norweskie, czyli takich, które wymagają autoryzacji dokumentów potwierdzających kwalifikacje zawodowe (profesjonsgodkjenning), zdobyte w Polsce bądź w innym kraju poza Norwegią. Informacji o norweskim systemie autoryzacji i nostryfikacji udziela NOKUT, czyli Norweski Urząd ds. Jakości i Uznawania Wykształcenia.

Profesja hydraulika należy jednak do grupy zawodów, które można w Norwegii podjąć bez konieczności uznawania wykształcenia z zagranicy. Departament ds. wykształcenia zagranicznego NOKUT (Avdeling for utenlandsk utdanning) zajmuje się bowiem obecnie wyłącznie nostryfikacją wykształcenia wyższego – przeprowadza porównanie wyższego wykształcenia z zagranicy z norweskim systemem edukacyjnym.

Instytucja nie uznaje natomiast ważności wykształcenia zawodowego, którego w Polsce nie definiuje się jako wykształcenie wyższe, a kandydat na hydraulika powinien być absolwentem szkoły zawodowej o profilu technicznym. Wykształcony hydraulik może jednak albo na własne życzenie ubiegać się o uznanie swoich kwalifikacji zawodowych przez NOKUT, albo zostać o to poproszony przez pracodawcę.
Czytelnik: Spawacze z Polski mają trudności w norweskich urzędach. Pracodawcy cenią bardziej fach niż papier?

Podstawowe umiejętności a dodatkowe kwalifikacje

Informację, że kursy i wykształcenie zawodowe zdobyte w Polsce są respektowane w Norwegii, potwierdzają Agata Siewior, koordynatorka projektów z agencji pośrednictwa pracy Adecco, oraz Sylwia Bloch-Sternik z agencji doradztwa personalnego Clockwork Recruitment.

Dodają jednak, że pracodawca może skierować kandydata na szkolenie lub poprosić go o zdobycie dodatkowej wiedzy w danym zakresie, jeśli projekt będzie dotyczył specyficznego systemu, z którym nie miał dotychczas do czynienia. Zatrudnieni nie są wtedy zobligowani do zdobywania dodatkowej wiedzy na własną rękę – szkolenia zapewnia im agencja pracy bądź firma, dla której wykonują zlecenia.

Podstawowe umiejętności hydraulika powinny uwzględniać zakładanie wewnętrznych instalacji sanitarnych w budynkach oraz instalacji zraszaczy. Opanowanie dodatkowych umiejętności ma też naturalnie związek z obraną przez adepta hydrauliki specjalizacją, przykładowo na montera sieci gazowniczej lub centralnego ogrzewania. Agata Siewior zaznacza jednak, że chociaż wykształcenie kierunkowe, dyplom czeladnika lub mistrza w zawodzie zdecydowanie są atutami, ale nie są wymogiem niezbędnym do podjęcia pracy.

„Liczy się doświadczenie”

Jakie szanse na norweskim rynku pracy mają początkujący hydraulicy? Zależy to oczywiście od specyfiki danego stanowiska. Jeżeli nawet kandydat posiada wykształcenie kierunkowe z Polski, lecz nie pracował nigdy w zawodzie, to pracodawca z Norwegii nie zawsze będzie skłonny go zatrudnić.

Agata Siewior z Adecco podkreśla, że obecni klienci agencji są raczej zainteresowani zatrudnieniem specjalisty posiadającego doświadczenie w swoim fachu. Wymaga się najczęściej ok. 3-letniego doświadczenia zawodowego, które może zostać potwierdzone referencjami lub świadectwami pracy.
Czytaj także: Jesteś elektrykiem i starasz się o uprawnienia DSB? Poczekasz nawet cztery miesiące
Sylwia Bloch-Sternik z Clockwork Recruitment zaznacza ponadto, że norwescy pracodawcy cenią szczególnie osoby, które miały już do czynienia z hydrauliką w Skandynawii, ponieważ systemy, metody i narzędzia pracy różnią się nieco, tj. są bardziej nowoczesne, od tych wykorzystywanych obecnie w Polsce. Minimum dwuletnie doświadczenie w polskich warunkach będzie już jednak gwarantowało rozpatrzenie kandydatury.

Do podobnych wniosków można dojść chociażby przeglądając aktualne oferty pracy na stanowisku hydraulika w Norwegii. Liczy się jednak przede wszystkim obycie ze specyfiką pracy hydraulika, czyli poza wiedzą teoretyczną wyniesioną z kursu czy szkoły zawodowej – praktyczne umiejętności.

Znajomość norweskiego to warunek konieczny?

Nad pracą w Norwegii w profesji związanej z branżą rzemieślniczą czy budowlaną zastanawiają się niejednokrotnie osoby, które ojczystego języka Norwegów nie znają. Brak takich kompetencji nie przekreśla jednak kandydata ubiegającego się o stanowisko hydraulika.

Owszem, władanie językiem norweskim zostanie przez potencjalnego norweskiego pracodawcę uznane za plus, ale barierę językową można przełamać w inny sposób. – Wystarczająca jest znajomość języka angielskiego, która umożliwia komunikację w miejscu pracy – zapewnia Agata Siewior. Wymagania te potwierdzają również informacje udzielone przez konsultantkę Clockwork Recruitment. Angielskie słownictwo, którym posługuje się kandydat na stanowisko hydraulika, musi jednak uwzględniać terminologię techniczną niezbędną w tej branży.

Ponadto pracodawca może wymagać CV lub listu motywacyjnego przetłumaczonego właśnie przynajmniej na język angielski.
Czytaj także: Budowlaniec, hydraulik, pielęgniarka - oto norweskie zawody przyszłości

Pensja w „zawodzie przyszłości”

Podobnie jak w przypadku innych profesji, wynagrodzenie otrzymywane przez hydraulika pracującego w Norwegii będzie zależy od kilku czynników, jak np. posiadane kwalifikacje, lata doświadczenia w branży czy projekt, na który dany kandydat zostanie skierowany.

Aktualna stawka minimalna wynosi 181,5 NOK brutto na godzinę, jednak według informacji konsultantki Agaty Siewior, na poszczególnych projektach kandydaci mogą często zarobić też ok. 190-195 NOK brutto na godzinę. Sylwia Bloch-Sternik zwraca uwagę, że wśród ogłoszeń pracodawców poszukujących w Norwegii wykwalifikowanych hydraulików pojawiają się kwoty średnio od 210 do nawet 240 NOK na godzinę brutto.

Źródła: nokut.no, adecco.pl, cwork.pl, ssb.no, nyinorge.no
Czytaj także: Najniższy wzrost płac od 16 lat. Tylko budowlańcy mogą się cieszyć
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
alababa
alababa 21-04-2017 17:05

Hydraulik , elektryk to chyba najlepsze zawody - można pracować na całym świecie - i co najważniejsze masz pracę elastyczną, która może być robiona codziennie ale równie dobrze z przerwami

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Monika Pianowska
Monika Pianowska 21-04-2017 14:51

Szanowny Panie,
przywilej uznawania wykształcenia w przypadku wymienionych przez Pana zawodów, dotyczący obecnie tylko polskich i niemieckich pracowników, został przez NOKUT wprowadzony 1 października 2016 roku. Autoryzowanie takiego doświadczenia, choć gwarantuje większy prestiż w branży, nie jest jednak obligatoryjne, co zostało zaznaczone w artykule.

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Kamil114
Kamil114 20-04-2017 22:43

Hahaha mam wrażenie, że takie bla bla bla przy winku w miescie gadalyscie.
Nijak to sie ma do rzeczywistosci. NOKUT - od 01.07.2016 udziela potwierdzenia na poziomie szkoly sredniej dla takich zawodow jak fryzjerka, hydraulik, rzeznik (wykrajacz), ciesla, betoniarz. Halo !!! Technikum budowlane to nie zawod, trzeba miec byplom ze specjalizacja, a szkola zawodowa to nie nie srednia. Papiery czeladnicze ? a moze mistrzowskie? Brakuje punktow do wyksztalcenia. Nie nie niejest takie proste. Tak tak, Norwegia sie otwiera i my wiemy ze jak potrzebuje to wszystko uzna a jak nie ma zapotrzebowania to nie wiedza o co nam chodzi. O placy tylko tyle - bemanning. Znajomosc jezyka jest wymagana tak samo jak papiery , wtedy gdy niema pracy jak jest praca to i jezyk jest nie wazy bo zawsze jest ktos kto sie dogada i.t.d i.t.p.

7
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas