Nie zaglądałam jakiś czas na wątek a tu sie pare odpowiedzi posypało. Dzięki za zainteresowanie
Odpowiadając na pytanie gdzie jadę - Oslo. Zawodu jak takiego nie mam, szczerze mówiąc jak do tej pory w Polsce pracowałam w PR przez jakiś czas a obecnie jako asystentka. Ale takie doświadczenie bez super znajomości języka to raczej na nic mi sie na przyda;p Ale spoko, na kurs norweskiego się zapiszę i będę cisnąć żeby jak najszybciej się go nauczyć.
Na całe szczęście chłopak już uruchomił znajomych a znajomi innych znajomych więc może coś mi w ręce wpadnie do roboty. Poza tym "teściowa" ma firmę sprzątającą to zawsze też może mi coś ogarnąć chociaż drobnego na początek.
No cóż, staram sie jakos szczególnie nie zamartwiać i myśleć pozytywnie

Grunt że w koncu uda nam się z chłopakiem zamieszkać w jedym miejscu. Dłuuugo czekałam i skoro podjęliśmy decyzje, że spróbujemy w Norge to teraz nie ma sie co łamać
Natomiast zastanawiam się tylko czy jest sens lecieć teraz (po złożeniu wypowiedzenia w pracy pewnie w połowie listopada mogłabym już polecieć) skoro za niecałe 2 mies. są święta i i tak wracałabym na ten czas do Polski. A bilety wiadomo ile kosztuja juz teraz..