Wierz mi że są firmy co inaczej płacą Polakom...w 2007 trafiłem do firmy w Moss, gdzie szef płacił nadgodziny Norom i Polakom co mieszkają na stałe w Norwegii..a innym czystą stawkę niezależnie ile godzin tyrali i ciął głupa jak coś że nie rozumie..a chłopaki co znali norweski nie udzielali się bo Polak Polaka ma w d...e!!!jeszcze robili na przekór ...chłopaki języka nie znają do tej pory, dalej tam pracują i tylko w sobotę przy bimberku narzekają żę powyginani jak paragrafy bo brukarstwo niewdzięczny zawód..dojeżdżają codziennie po 70km do roboty oczywiście czas dojazdu nie płatny..dobrze że dostali służbowe fury bo wcześniej swoimi i musieli tankować

..feriepenger nie płacił bo dawał jakieś umowy na akord i niby twierdził że wlicza to w stawkę akordową..

.. to taki jeden przykład..oczywiście nasz głupi naród jest sobie sam winien..ja pracę zmieniłem oni tam dalej tyrają po 300godz..pracowałem w Norwegii 5lat i zastanawiam się czy dalej tam jeździć..bo normalnych Polaków spotkałem z trzech na krzyż..

..Pozdrawiam wszystkich normalnych..
