D@WID napisał:
avisenagder.no/index.php?page=vis_nyhet&NyhetID=13602mialem podobny wypadek ale zyje cale szczescie i dziekuje Bogu, w polowie pażdziernika pracowałem na Flekkefjord (jestem ze Stavanger) ,zawalil sie strop tzw.holdekke ,(bylismy na gorze i kladlismy te plyty) bo stalowa konstrukcja pod nimi nie wytrzymala...cale szczescie ze nikogo nie bylo pod spodem,kolega ma polamana reke a ja 12 tyg w gipsie bo zlamane srodstopie...malo brakowalo...WSPÓŁCZUCIA DLA RODZINY [*]
czegoś nie zrozumiałem ,
jak wyglądała ta konstrukcja ??
sztyce ,legary ja tak rozumuje konstrukcje pod płytami , z tego co ja myśle ,to było za mało sztyc ,legary zbyt szeroko rozstawione
ja mialem taką sytuacje ,gdy norek kazał rozstawiać pasy co 2 metry ,powiedziałem mu ze ja tego nie bede robił ,bo według mnie to jest niebezpieczne .
w niemczech jeden filigram nam pekl przy podnoszeniu , nisko nad samochodem ,więc nic złego się nie stało .
mam nadzieje że nie zrobią z ofiary :winnego
[*]