Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego
Barbara Liwo, barbara@mojanorwegia.pl   
03.02.2012.
Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego 
 
Ponad 70% dzieci wywodzących się ze środowisk imigrantów w Oslo mówi tak źle po norwesku, że idąc do 1. klasy, potrzebują dodatkowych lekcji tego języka. Podkreślmy, że w większości chodzi o dzieci, które urodziły się w Norwegii i uczęszczały tu do przedszkola.

Dane z departamentu kształcenia pokazują, że prawie trzy czwarte dzieci mniejszości narodowych nie radzi sobie w szkole z nauką w języku norweskim. A trzy czwarte z tych dzieci urodziło się i wyrosło w Norwegii. 72% dzieci wywodzących się z mniejszości chodziło również do przedszkola, co teoretycznie powinno było pozwolić im na przyswojenie sobie języka norweskiego w stopniu wystarczającym do podjęcia nauki w szkole.

–  Te dane pokazują, że mamy przed sobą pracę do wykonania – mówi radny Oslo odpowiedzialny za przedszkola, Torger Ødegaard (H). – Nie wystarczy chodzić do przedszkola. Trzeba tam również uczyć się norweskiego.

Sprawdzanie umiejętności językowych dwulatków

Ødegaard chce prowadzić bardziej systematyczny monitoring znajomości języka norweskiego wśród dzieci. Chciałby, by wszystkie przedszkola obowiązkowo sprawdzały poziom dzieci w młodszym wieku, niż obecnie. Jego zdaniem, należy testować z norweskiego już dwulatki, a potem na bieżąco śledzić ich umiejętności językowe i postępy, jakie (oby!) robią.

– Moją ambicją jest to, by dzieci, które urodziły się i wyrosły w Norwegii, i które chodziły tu do przedszkola, miały opanowany język norweski w momencie, kiedy idą do szkoły. Rozpoczęliśmy duży projekt o nazwie „Przedszkole w Oslo” (Oslobarnehagen). Składa się na niego wiele mniejszych projektów, z których jeden polega na intensyfikacji nauki norweskiego w przedszkolach.

Badania prowadzone wśród rodziców pokazują, że ci są generalnie zadowoleni, a miejskie przedszkola są dobrze prowadzone. Jednak, zdaniem Ødegaarda, potrzeba większego usystematyzowania nauczania języka na poziomie przedszkolnym.

– Nie będzie to jakaś totalna nowość dla przedszkoli, po prostu chcę, by działania w zakresie nauki języka były bardziej celowe i systematyczne. Potrzeba pilniejszej obserwacji i regularnego stymulowania dzieci do nauki i używania języka norweskiego.

Ødegaard jest skłonny wyasygnować z budżetu miasta dodatkowe środki na ten cel, ale uważa też, że należy stawiać wyższe wymagania co do kompetencji językowych pracowników przedszkoli.

– Wiemy, że jest wiele osób, które wykonują fantastyczną pracę, ale których znajomość języka norweskiego pozostawia wiele do życzenia.

Mimo to radny nie uważa tego za największy problem:

–  W wielu domach nie mówi się w ogóle po norwesku, a wtedy dzieciom trudno nauczyć się dobrze tego języka. Dlatego projekt „Przedszkole w Oslo” ma tak duże znaczenie.

Od mierzenia wzrostu się nie rośnie

Niektóre dzieci muszą się nauczyć słowa „krzesło” (stol). Inne mogą przejść do bardziej zaawansowanych rzeczy i ćwiczą sadzanie misia „koło krzesła” (ved siden av stolen), „za krzesłem” (bak stolen) lub „na krześle” (oppå stolen). Przedszkole Pani Supełek (Madamløkken barnehage), do którego uczęszcza 90% dzieci wywodzących się z mniejszości etnicznych, już od kilku lat prowadzi projekt „Naucz mnie norweskiego, zanim zacznę szkołę”. Kierowniczka przedszkola, Marit Sivertsen, jest nieco zdziwiona liczbami, przytoczonymi przez radnego Ødegaarda, ale przypuszcza, że częściową winę za brak nauki norweskiego ponosi zasiłek opiekuńczy (kontanstøtte).

– Proszę pamiętać, że nauczenie się języka zajmuje 5-7 lat. Jedno słowo należy usłyszeć 60 razy, zanim zostanie porządnie zapamiętane. A wiele dzieci imigrantów idzie do przedszkola dopiero w wieku trzech lat.

Przedszkole uczy języka w małych grupkach i uważa, że dla językowego rozwoju dzieci bardzo ważny jest personel, to, jakich wzorców językowych dzieciom dostarcza. W związku z tym mapowane jest to, co pracownicy określają mianem „środowiska językowego” w przedszkolu.

- Pomysł szczegółowego sprawdzania poziomu każdego dziecka z osobna jest dziwaczny. Poziom norweskiego u dzieci nie wzrośnie od samego jego zmierzenia. Dokładnie tak samo, jak dzieci nie rosną od mierzenia wzrostu. Sposobem na lepsze ukierunkowanie przedszkoli na nauczanie języka norweskiego powinno być zatrudnienie większej ilości pedagogów.

Z tym z kolei jest problem tego typu, że pedagogom stawia się coraz więcej wymagań, a nie idą za tym środki. Pedagog przedszkolny to praca o niskim statusie społecznym i dość kiepsko opłacana.

- Kiedy poszukujemy osoby do pracy w przedszkolu, dostajemy mnóstwo podań ze Szwecji i krajów Europy Wschodniej – opowiada Marit Sivertsen. - Ostatnio dostaliśmy też jedno z Portugalii. Osoba ta chciała nauczyć się języka norweskiego, pracując w przedszkolu.

Sivertsen uważa, że to, że dzieci mówią w domu w ojczystym języku ma swoje zalety: przede wszystkim dzieci nie podłapują błędów rodziców.

– Drugą zaletą jest dobra znajomość własnego języka. Wtedy również norweskiego łatwiej się nauczyć.

Nie róbmy z przedszkola szkoły
–  Znamy stanowisko i opinię radnego Ødegaarda – mówi Hanne Brunvoll, przewodnicząca sekcji przedszkolnej Związku zawodowego pracowników oświaty w Oslo (Utdanningsforbundet) – i nie zgadzamy się z proponowanym przez niego wprowadzaniem systematyzacji, celów edukacyjnych, czy mierzeniem poziomu dzieci. Oznaczałoby to formalizowanie nauki przedszkolnej, czynienie jej zbliżoną do edukacji szkolnej, a to, według nas, nie pomoże w poprawieniu sytuacji językowej.

Brunvoll nie widzi problemu w tym, że dzieci imigrantów nie znają norweskiego idąc do szkoły, raczej cieszy się z tego, że szkoła może zaofiarować im potrzebną pomoc w opanowaniu języka. Według niej wymaganie, żeby sześciolatki znały płynnie norweski jest utopią, nawet jeśli dzieci te urodziły się w Norwegii i chodziły tu do przedszkola.

Mimo to Brunvoll przyznaje, że można wiele zrobić, w celu poprawy środowiska językowego w przedszkolu:

 Problem leży w personelu, kwalifikacjach i  finansach. Wielu przedszkoli nie stać na przykład na zakup nowych książek lub innych materiałów do nauki języka.


Źródło: Aftenposten










Podoba Ci się artykuł:
Komentarze
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany

1
23

Odp: Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego pon, 6 lut 2012, 05:54:42
no i co z tego jak urodzil sie polak maly to polski ma znac ! nawet w jebanej norwegi ! na chuj mu norweski ??
Odp.:Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego nie, 5 lut 2012, 22:12:35
co by sie nie zrobilo to i tak bedzie zle,;bo mozna bylo zrobic inaczej lepiej itd...
Odp.:Odp: Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego nie, 5 lut 2012, 22:06:19
gama28 napisał:
Moi znajomi, dwaj bracia z rodzinami, po jakiś 10 latach w Niemczech wrócili do Polski. Mieli kasę na wybudowanie domów i rozkręcenie wspólnego biznesu. Wytrzymali chyba jakieś 3 lata. Domy poszły na sprzedaż, aby zacząć od nowa w Niemczech, stały na rynku jakieś kolejne 2-3 lata, a sprzedali za jakieś grosze. Do dziś żałują tej decyzji, bo wiele ich kosztowała plus niepotrzebny stres dla dzieci, zwłaszcza w szkole.

hehe... moj wujek z ciotkeczka wrocili po ponad 25 latach z australii do Polandii... po kilku latach, dom stoi, maja auta, oboje pracuja!!! na szczescie zadnych kredytow... i narzekaja ze mogli kupic sobie dom na hawajach i spokojnie tam spedac swoje szczesliwe przedemerytalne zycie.... a tam w Pl... caly czas cos... jednak wielu co wraca - zaluje....
Odp: Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego nie, 5 lut 2012, 21:54:22
to nie jest prosta decyzja jestem w tej dobrej sytuacji ze mam tu splacone polowe kredytu na mieszkanie i mam zamiar je wynajmowac jak wyjade- jesli wyjade
wrazie W spowrotem wrocimy i bedzie jak bylo
zajebiscie trudna edcyzja ale zaczynam sie tu meczyc nie pasuje do tego kraju po tylu latach!!!!
nie ukrywam co mnie tu trzymalo tyle czasu to co wiekszosc z was
wygoda zycia, nie martwie sie co bedzie za miesiac i kasa
nieche aby moje dzieci byly tak poryte jak ich koledzy, kolezanki
Odp.:Odp: Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego nie, 5 lut 2012, 21:45:00
knajpa to ciezki kawalek chleba,z boku wyglada fajnie,ale od wewnatrz to to uwiazanie i zajob,/wiem z autopsji/
sztuka jest wlozyc 10 tys,a wyciagac 4-5 miesiecznie nie przepracowujac sie.
w tej chwili start w wielkie inwestycje i wielkie biznesy na naszym poziomie to krotka droga do powrotu tutaj.
Odp.:Odp: Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego nie, 5 lut 2012, 21:35:47
kryss napisał:
manius a podobno masz wielkie jaja,wiec nie rozumie co za problem z tak blacha decyzja,pakuje manele i spadam do naszego padolu...


własnie krzysiu nie taka ona błacha jak ci sie wydaje.....
mam za mało na cos konkretnego, a zbyt duzo, zeby je roztrwonic na US,zus i inne jamy chłonące ciezko zarobione pieniądze....
Dlatego musze wciąz ciułac te dudki, zeby móc wrócic i otworzyc cos fajnego!
Marze o pubie "o profilu" sportowym z kilkoma tv,jakies karaoke, fajnym barkiem i kelnerkami z duzym cycem wyeksponowanym do granic ....biustonosza : )
PS: Krzysiu jaja mam, ale kto ci powiedział, ze taaaaaakie wielkie?
Starzeje sie poprostu i szukam stabilizacji, bo to bywanie tu i tam zaczyna mnie meczyc.....
Zima tez robi swoje(obaj dobrze wiemy jaka jest i jak wkurwia), a ja pomieszkałem kilka tygodni w polandii podczas swiąt i jakos tak mi dobrze było : )
A tu rozbity na maxa jestem i czuje sie jak dziewica > chciałbym, a boje sie.....
Odp.:Odp: Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego nie, 5 lut 2012, 21:25:05
Moi znajomi, dwaj bracia z rodzinami, po jakiś 10 latach w Niemczech wrócili do Polski. Mieli kasę na wybudowanie domów i rozkręcenie wspólnego biznesu. Wytrzymali chyba jakieś 3 lata. Domy poszły na sprzedaż, aby zacząć od nowa w Niemczech, stały na rynku jakieś kolejne 2-3 lata, a sprzedali za jakieś grosze. Do dziś żałują tej decyzji, bo wiele ich kosztowała plus niepotrzebny stres dla dzieci, zwłaszcza w szkole.
Odp: Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego nie, 5 lut 2012, 20:59:14
ja wroce taka mam nadzieje
dzieci slabo znaja pl, ale zona teski bardzo a ja juz tez mam dosc tego zjebanego kraju.
prawie 11 tutaj siedze i coraz mniej mi sie podoba
na nic nie moge narzekac tylko ta ich mentalnosc coraz gorzej sie tu czuje
moze to nie skromnie zabrzmi ale po tylu latach z zona stac nas aby wrocic do pl i tam cos rozkrecac zona wroci do tego samego co tu robi ale za 1200zl = strzykawa hehehh
wiem marian ciezko jest wrocic ale ja nigdy nie podejmowalem takiej decyzji ze wracam
Odp.:Odp: Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego nie, 5 lut 2012, 20:43:21
manius a podobno masz wielkie jaja,wiec nie rozumie co za problem z tak blacha decyzja,pakuje manele i spadam do naszego padolu...
Odp.:Odp: Urodzeni w Norwegii - nie znają norweskiego nie, 5 lut 2012, 17:55:28
marianek73 napisał:
ja juz 3-ci rok wracam do polandii i zawsze po 2 tyg pobytu tam, wracam na te smutne landy.....
Ciezko jest wrócic, oj cięzko.......
I nie pisze tu tylko o zarobkach.....

i będziesz gepardzie tak wracał, aż do emerytury
chyba, że prędzej cię zawiozą....
1
23

Zmieniony ( 03.02.2012. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Dodaj ogłoszenie
Ogłoszenia promowane
"POLBUS" Przewóz Osób OSLO-TORP-OSLO-RYGGE-OSLO
WELDERS/PLATE FITTERS/PIPE FITTERS/CARPENTERS
Ciesle szalunkowi / konstrukcyjni
POLSKI STOMATOLOG W OKOLICY OSLO
OSLO AUTO MIRZA POL-NOR AUTOKOMIS ZAPRASZAMY
Przewozy Oslo-Rygge Oslo-Torp
Fotograf
Przewóz osób i paczek !!!!!!!!!!!!!!!!!!
PRZEWÓZ OSÓB I PACZEK NORWEGIA-POLSKA-NORWEGIA
TLUMACZENIA POLSKO-NORWESKIE
Najnowsze ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie Więcej ofert
Wypełnij formularz online i rozlicz się przez internet

Ludzie z Twojej okolicy