| Opublikowano nagrania dźwiękowe rozmów Breivika z Utøyi |
| Borys Borowski / Polish Connection | ||||||||||
| 23.11.2011. | ||||||||||
TV2 opublikowało we wtorkowy wieczór rejestry dźwiękowe z pierwszej rozmowy telefonicznej Breivika z centralą alarmową, która miała miejsce na Utøyi 22. lipca. - Uważamy, że to jest wysoce prowokacyjne, kiedy media otrzymują dostęp do zapisów dźwiękowych rozmów z zamachowcem, podczas gdy my nie mamy dostępu do zapisów dźwiękowych rozmów naszych dzieci - mówi Trond Henry Blattman, przewodniczący Narodowej Grupy Wsparcia dla Ofiar Terroru (norw. Nasjonale støttegruppa for terrorofrene). W sierpniu policja udostępniła prasie nagrania dźwiękowe w formie pisemnej, w czasie konferencji prasowej Komendy Głównej Policji (nor. Politidirektoratet). - Jakość dźwięku pozostawia bardzo wiele do życzenia, nie ma także niczego nowego w tych rejestrach - podkreśla Blattman. Zamachowiec dostaje mównicę. Grupa wsparcia uważa za niefortunne to, że informacje z dochodzenia przeciekają do prasy. - Objawienia w mediach związane z przesłuchaniami przyczyniają się do tego, że zamachowiec ma swoistą mównicę - mówi Blattman. Anders Behring Breivik wyjaśniał w czasie przesłuchań, że próbował skontaktować się telefonicznie z policją dziesięć razy, ale połączył się z szefem operacyjnym zaledwie dwukrotnie. Pierwsza rozmowa wyglądała następująco: · P: Telefon alarmowy policji · ABB: Dzień dobry, nazywam się Anders Behring Breivik, dowódca norweskiego antykomunistycznego ruchu oporu. · P: Mhm · ABB: Jestem w tej chwili na Utøyi. Chciałbym się poddać. · P: Ok, z jakiego numeru Pan dzwoni? · ABB: Dzwonię z komórki. · P: Dzwoni Pan ze swojej komórki. · ABB: Tak. To nie jest moja komórka, inna... · P: Inna, jak się Pan jeszcze raz nazywa? Halo... Halo... Komendant policji Sissel Hammer powiedział, że po pierwszej rozmowie policja próbowała dowiedzieć się, kto dzwonił, a także, kto był właścicielem numeru telefonu. - Nie poczyniono żadnych zmian w ogólnej procedurze. Nie dano informacji oddziałom specjalnym po pierwszym telefonie. To nie było naturalne w tym momencie - mówi Hammer. - Drugi telefon miał miejsce dość równocześnie w stosunku do tego momentu, kiedy został aresztowany - mówi komendant, który nie wyklucza, że Behring Breivik mógł próbować połączyć się wiele razy. Źródło: www.nrk.no Podoba Ci się artykuł:
|
||||||||||
| Zmieniony ( 23.11.2011. ) | ||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Ogłoszenia promowane | |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Najnowsze ogłoszenia | |
|
|
|
| Dodaj ogłoszenie Więcej ofert | |