Najbardziej nawiedzone miejsca w Norwegii
Martyna Mazurska / Polish Connection   
07.12.2011.
 1254445_web_window_7.jpg
 Źródło: stock.xchange
Fascynuje Cię to, co nadnaturalne? Zainteresowanie zjawiskami paranormalnymi w ostatnich latach bardzo wzrosło, a legend i tajemnic związanych z tym tematem jest sporo. Poniższy artykuł ma na celu zebranie najbardziej niesamowitych miejsc, gdzie szanse na przeżycie czegoś, co zmrozi Ci krew w żyłach, są największe.


Twierdza Akershus

Twierdza Akershus jest jednym z miejsc w Norwegii, gdzie duchy są najbardziej aktywne. W przeszłości w pierwszym ratuszu Oslo znajdowały się lochy i wielu więźniów zostało staconych właśnie w twierdzy.

Krążą historie o spadających przedmiotach i dźwiękach skrobania słyszanych na korytarzach. Ludzie pracujący na terenie twierdzy boją się zostawać sami w obawie przed tajemniczymi szeptami; wielu z nich doświadczyło dziwnych zdarzeń, jak uderzenie w plecy przez nieznane siły. Obecnie tak wielu zwiedzających interesuje się niewidzialnymi mieszkańcami twierdzy, że organizowane są spacery z duchami.

Ruiny kościoła Nes


Gdyby ruiny kościoła Nes mogły mówić, miałyby wiele do opowiedzenia o nadprzyrodzonych zjawiskach i tajemniczych wydarzeniach. Tak wielu ludzi doświadczyło paranormalnych przeżyć na tym terenie, że obszar przed ruinami jest oznaczony tabliczką 'duchowe przeżycia'.

Z ruinami związanych jest wiele legend, między innymi o księdzu Finkelhagen, który powiesił się w kościele; młodej parze, która utopiła się w rzece u stóp kościoła czy burzy, od której kościół spłonął i zamienił się w ruiny.

Zwiedzający opowiadają historie o niewidocznych siłach, które popychają cię, kiedy idziesz i latarkach, które nagle przestają działać. Jedna z legend mówi o nagłych trudnościach w poruszaniu się, jakby brodziło się w wodzie. Niektórzy doświadczyli problemów z elektroniką w samochodzie- światło zaczyna mrugać, a zamek centralny nie chce się odblokować.

Zdaniem Knuta Sørli, uzdrowiciela i masażysty w centrum alternatywnych kursów i leczenia Tyinstølen, to właśnie między innymi problemy z elektroniką są znakiem wskazującym na to, że w pobliżu dzieją się dziwne, naprzyrodzone rzeczy.

Fabryka Bærum


Mówi się, że wewnątrz budynku administracji przy fabrycznej ulicy, w środku nocy, w pokoju konferencyjnym dzwoni telefon. Za każdym razem dokładnie o tej samej godzinie.

Ci, którzy próbowali odebrać telefon, słyszeli jedynie dziwny sygnał dźwiękowy w słuchawce. Telenor obiecał zająć sie problemem, jednak bezskutecznie- firmie nie udało się rozwikłać zagadki.

Legenda głosi, że to sprawka dawnego właściciela tych dóbr, Conrada Clausena, który straszy w fabryce. W 1773 roku, jako 18-latek, przejął kierownictwo nad hutą B
ærum; zmarł w wieku 31 lat. Zdaniem Knuta Sørli, ludzie, którzy umierają młodo, często nie zauważają, że są już po drugiej stronie; wciąż lgną do życia, które wiedli wcześniej.

Szpital psychiatryczny w Lier


W sąsiedztwie Drammen znajduje się stary szpital psychiatryczny w Lier. Potężny budynek obecnie niszczeje, odkąd placówkę zamknięto w latach 80., ale wciąż budzi przerażenie.

W ostatnich latach było to popularne miejsce spotkań młodych ludzi, wierzących w zjawiska paranormalne. Słychać opinie, że można tu poczuć zimno i negatywną energię. Jednak historia szpitala jest bardzo ponura- prawdopodobnie wielu pacjentów sporo wycierpiało za tymi murami.

Knut Sørli twierdzi, że duchy pozostają w miejscach swoich męczarni. Dlatego możliwe jest, że w szpitalu wciąż znajdują się jego dawni mieszkańcy. W placówce w Lier w latach 70. praktykowano lobotomię, a na wielu pacjentach testowano LSD jako lekarstwo przeciwko chorobom umysłowym.

Budynki są stare i zmurszałe, obecnie z powodu ryzyka zawalenia nie wolno wchodzić do środka.

Katedra Nidaros


Mnich z Katedry Nidaros jest najbardziej znanym norweskim duchem. Po raz pierwszy widziała go podczas mszy w 1924 roku biskup Marie Gleditsch. Według jej opowieści, mnich miał krwawe smugi na szyi. Później także inni widzieli ducha; w nocy słuchać śpiewy i muzykę organową.

W brytyjskim czasopiśmie psychologicznym, angielscy badacze stawiają tezę, że duchy to jedynie stan umysłu, wrażenie. Zdaniem naukowców, są one nieświadomie wywoływane przez czynniki środowiskowe, takie jak światło, temperatura, ruchy i zmiany w polu magnetycznym. Może więc nie ma się czego bać?



Źródło: www.nettavisen.no







Podoba Ci się artykuł:
Komentarze
Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany

Zmieniony ( 07.12.2011. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Dodaj ogłoszenie
Wypełnij formularz online i rozlicz się przez internet

Ludzie z Twojej okolicy