| Brak kontroli nad jakością studiów wyższych w Norwegii |
| Barbara Liwo/ Polish Connection | ||||||||||
| 05.12.2011. | ||||||||||
Według dyrektora NOKUT-u, Terjego Mørlanda, instytucja ma w tej chwili na głowie tyle innych zadań, że po prostu nie jest w stanie wypełniać prawidłowo swojej podstawowej funkcji, mianowicie kontroli jakości nauczania w norweskich uniwersytetach, szkołach wyższych i specjalistycznych. W podaniu do ministerstwa edukacji NOKUT wnioskuje o dodatkowe środki i uprawnienia, by móc prowadzić realną kontrolę: "Jesteśmy zmuszeni z przykrością skonstatować, że znaleźliśmy się w sytuacji, o której wcześniej ostrzegaliśmy, mianowicie, że my, jako narodowy organ kontrolny, nie mamy obecnie realnych możliwości, by sprawdzać jakość około 5000 ofert kształcenia, dostępnych w norweskich uniwersytetach, szkołach wyższych i specjalistycznych." Deklaracja ze strony NOKUT zbiegła się w czasie z propozycją wprowadzenia nowego modelu kontroli. Zdaniem Terjego Mørlanda, wprowadzanie tych zmian w chwili obecnej byłoby nieroztropne. Uniwersytetem być...Powodem braku czasu i środków na działania kontrolne jest to, że NOKUT ma również ustawowy obowiązek rozpatrywania podań placówek edukacyjnych i osób prywatnych. W ciagu ostatnich lat nastąpił bardzo duży przyrost podań następujących typów:• podań o zezwolenie na prowadzenie studiów magisterskich i doktorskich w szkołach wyższych, co w dużej mierze wiąże się z ambicjami wielu szkół wyższych, które pragną uzyskać status uniwersytetów, • podań osób fizycznych o uznanie (nostryfikację) wykształcenia uzyskanego z granicą. NOKUT szacuje, że obecny trend utrzyma się przez wiele lat, a zatem potrzeba wyasygnowania dodatkowych środków nie będzie jedynie doraźna. Instytut stara się uświadomić to rządowi już od dwóch lat. Dyrektor NOKUT-u twierdzi, że w roku 2012 instytucja będzie potrzebować conajmniej 8,4 miliona koron więcej, by móc rozpatrzyć wszystkie podania "o akredytację" ze strony krajowych i zagranicznych placówek edukacyjnych, skutecznie prowadzić nadzór nad jakością kształcenia oraz móc zainwestować w nowoczesne rozwiązania elektroniczne, pozwalające przyspieszyć proces rozpatrywania spraw. Ministerstwo edukacji pisze w swoim wniosku budżetowym na rok 2012, że pragnie w dalszym ciągu "wzmacniać rolę NOKUT-u jako instytucji gwarantującej i promującej jakość nauczania" i w tym celu przyznaje jej budżet w wysokości 57,4 milionów koron łącznie. W uzasadnieniu czytamy również, że "ministerstwo zakłada, że NOKUT zajmie się szczególnie nadzorem nad jakością istniejących obecnie (rok 2012) ofert edukacyjnych". - Według nas to śmieszne - pisze dyrektor i prezes zarządu NOKUT, Petter Aaslestad, i wskazuje, że przyznany budżet nie jest adekwatny do stawianych przed instytucją zadań. Zasadniczo norweskie uniwersytety i szkoły wyższe w pierwszym rzędzie same odpowiadają za to, by zapewnić odpowiednią jakość oferowanych programów edukacyjnych, a NOKUT powinien być tylko takim "straszakiem" władz, by upewnić się, że faktycznie to robią. - Władze chyba same nie wierzą, że tak to funkcjonuje - komentuje Terje Mørland - a ze względu na gwałtowny wzrost liczby kierowanych do nas podań, mamy mało czasu nawet na pełnienie funkcji takiego "straszaka". Jeśli zabraknie środków Najbardziej widoczną konsekwencją braku środków będzie brak kontroli. Od poprzedniej solidnej analizy oferty edukacyjnej uniwesytetów minęło sześć lat, a przez ostatnie dwa-trzy lata nie prowadzono żadnego nadzoru nad jakimikolwiek rodzajami ofert kształcenia. - Jesteśmy pod olbrzymią presją czasową, jak chodzi o nasze pozostałe zadania - wyjaśnia Mørland. Jednocześnie problemy finansowe NOKUT-u mogą pokrzyżować plany wielu szkół wyższych, które aktualnie starają się spełnić wymogi, by otrzymać status uniwersytetów. - Oceniamy, że w niezadługim czasie mogą pojawić się kolejki oczekujących na rozpatrzenie spraw dotyczących zgody na prowadzenie programów doktorskich. To są kosztowne i skomplikowane procesy, a ich dalsze spowolnienie może zahamować ambicje uniwersyteckie wielu szkół wyższych. Trzecią konsekwencją będzie dalsze wydłużenie się kolejki osób prywatnych, oczekujących na nostryfikację swojego zagranicznego wykształcenia w Norwegii. Ministerstwo ostrożne z przyznawaniem środkówMinister ds. badań i szkolnictwa wyższego, Tora Aasland, nie chce póki co obiecywać żadnych dodatkowych pieniędzy. W mailu wysłanym do redakcji gazety Aftenposten pisze, że ministerstwo edukacji postrzega NOKUT jako najistotniejszy podmiot, gwarantujący jakość kształcenia na poziomie wyższym i specjalistycznym oraz jego rozwój. Dodaje też, że nadzór stanowi ważną część tej pracy.- Jestem świadoma wzrostu liczby zadań NOKUT-u i na bieżąco prowadzimy dialog na temat zadań, potrzeb i priorytetów. Co się tyczy konkretnych sugestii budżetowych ze strony NOKUT-u, ministerstwo postara się uwzględnić je w dalszych pracach nad budżetem. Źródło: Aftenposten Podoba Ci się artykuł:
|
||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Ogłoszenia promowane | |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Najnowsze ogłoszenia | |
|
|
|
| Dodaj ogłoszenie Więcej ofert | |