 |
Źródło: M.Wincel
|
Pracownicy letniego patrolu organizacji związkowej LO alarmują: młodzi ludzie, zatrudnieni w Centrum Turystycznym Rica na Przylądku Północnym (Rica Nordkapphallen) są w skandaliczny sposób wyzyskiwani. Niektórzy z nich pracują nawet po 400 godzin miesięcznie bez dodatku za nadgodziny, a do tego szefostwo im grozi.
Letnie patrole
Letnie patrole organizacji LO odbywają się co roku w okresie letnim - od 7. czerwca do 5. sierpnia - we wszystkich regionach Norwegii. Działacze związkowi odwiedzają miejsca pracy, gdzie zatrudniana jest młodzież i kontrolują, czy pracodawcy przestrzegają przepisów prawa oraz zawartych z młodymi ludźmi umów. Przede wszystkim sprawdzają, czy pracownicy w ogóle mają pisemne umowy, a następnie, jakie są warunki pracy i czy młodzi ludzie otrzymuje należne im wynagrodzenie.
Wyniki kontoli na Przylądku Północnym nie wypadły, oględnie mówiąc, najlepiej.
- Pracownikom grożono, by siedzieli cicho, a niektórzy z nich pracowali nawet po 400 godzin miesięcznie, nie dostając żadnego dodatku za nadgodziny! - twierdzi oburzony sekretarz ds. młodzieży w LO Finnmark, Frank Schistad.
Patrol LO odwiedził Centrum Turystyczne Rica 12 lipca i rozmawiał o warunkach panujących w pracy. Zgodnie z przyjętą praktyką, powiadomiono wcześniej gospodarzy o planowanej wizycie. Jak się okazało, kierownictwo Centrum skorzystało z tej informacji, by zakazać pracownikom mówienia przedstawicielom LO o nieprawidłowościach. Jeden z pracowników dostał nawet nakaz niewychodzenia z pokoju, dopóki patrol sobie nie pójdzie.
Zastraszanie
Schistad jest przekonany, że Rica usiłowała oszukać patrol:
- Czujemy się oszukani i uważamy, że to nie w porządku, by szefostwo Centrum używało nas jako straszaka. Pracownikom grożono, że jeśli zdradzą się przed nami, stracą pracę. To skandaliczne.
Schistad opowiada, że uzyskał dostęp do planu dyżurów w Centrum, z których wynika, że nadgodziny były planowane, co jest niedozwolone, a wiele osób pracowało od 250 do 400 godzin miesięcznie.
Nierówne traktowanie
Co więcej, niepłatne i nielegalne nadgodziny to problem dotyczący głównie pracowników zagranicznych, których w Centrum Turystycznym na Nordkappie pracuje całkiem sporo. Są to przede wszystkim Szwedzi i Niemcy, ale trafiają się również Polacy, Rosjanie, czy inne narodowości.
- Takie coś to po prostu dumping socjalny - komentuje Schistad. - Rodowici Norwegowie z reguły nie pracują w nadgodzinach, podczas gdy młodzi z innych krajów wyrabiają równowartość 2-3 etatów!
Pracująca w Centrum 24-letnia Szwedka, która pragnie zachować anonimowość, potwierdza, że w niektórych miesiącach pracowała po 220 godzin, nie dostając żadnych dodatków za nadgodziny. Mówi również, że pracownicy obawiają się głośno mówić o nadużyciach i dochodzić swoich praw.
- Znam ludzi, którym dyrekcja wprost groziła.
- Jakiego rodzaju były to groźby??
- Np. takie, że jeśli dana osoba pójdzie gdzieś z tą sprawą (do związków zawodowych, Inspekcji Pracy, Rady Rozjemczej - przyp. red.), już nigdy więcej nie dostanie żadnej pracy w sieci Rica.
Redakcja portalu MojaNorwegia skontaktowała się telefonicznie z jednym z zatrudnionych na Nordkappie Polaków, który w pełnej rozciągłości potwierdził powyższe informacje. On również poprosił o nieujawnianie jego danych osobowych.
- Praca po 300-400 godzin w miesiącu to tutaj prawie norma. Mój rekord to było chyba około 500 godzin... Człowiek tylko pracuje, je i śpi. Na nic innego nie ma czasu. Oczywiście nigdy nie dostałem ani korony za nadgodziny - opowiada.
Dementi
Asbjørn Haldorsen, dyrektor czterech hoteli Rica w miasteczku Honningsvåg w gminie
Nordkapp zaprzecza, jakoby kierownictwo koncernu wydało pracownikom zakaz rozmawiania z przedstawicielami LO.
- To nieprawda. Nie robimy takich numerów. Tylko ja wiedziałem, że przyjedzie do nas letni patrol LO. Pracownicy nie dostawali w związku z tym żadnych instrukcji.
Mimo to Haldorsen przyznaje, że niektórzy pracownicy mogli pracować więcej, niż to wynikało z umowy. Według niego zdarza się, zwłaszcza w początkach czerwca, że czasem ciężko jest trzymać się grafika i zmieścić się w ustalonych normach czasu pracy.
- Czy to prawda, że pracownicy nie otrzymują wynagrodzenia za nadgodziny?
Haldorsen dementuje zarzuty:
- Żadna skarga w tej sprawie nie trafiła na moje biurko.
[Hmm, my przypominamy jedynie powiedzenie carskiego ministra spraw zagranicznych, księcia Gorczakowa: "Nie wierzę informacjom niezdementowanym". ]
FAKTY
Nordkapp
- Przylądek Północny (Nordkapp) to urwisko na wyspie Magerøya w Finnmarku, w gminie Nordkapp.
- Urwisko ma 307 metrów
wysokości i często bywa określane jako najdalej na północ wysunięty punkt Europy. Nie jest to prawdą, jako, że nieodległy przylądek Knivskjelodden leży 1380 metrów dalej na północ, ale nie jest on tak okazały jak Nordkapp.
- Obydwa te przylądki leżą na wyspie, natomiast najbardziej na północ wysuniętym punktem na kontynencie Europejskim jest przylądek Kinnarodden.
- Wyspa Magerøya zyskała stałe połączenie z kontynentem dopiero 15. czerwca 1999 roku. fikk fastlandsforbindelse 15. juni 1999.
|
Dumping socjalny
- Określenie opisujące zjawisko, kiedy pracownicy zagraniczni otrzymują gorsze warunki pracy i płacy, niż pracownicy norwescy.
- Zjawisko to dotyczy w dużej mierze pracowników z nowych krajów członkowskich UE, zwłaszcza z Europy Wschodniej. Ze względu na sytuację w krajach macierzystych pracownicy z tych państw często akceptują gorsze warunki pracy, niż obowiązujące w Norwegii.
|
Letnie patrole LO
- Odbywają się co roku w całej Norwegii, w miesiącach od czerwca do sierpnia
- Pierwsze patrole wyruszyły w roku 1985
- Kontrolują warunki pracy i płacy młodzieży
- Z działaczami LO, organizujacymi letnie patrole można skontaktować się pod numerem telefonu 8100 1999
|
Źródła: nrk, LO, wikipedia, źródła własne
Podoba Ci się artykuł:
|