|
Mężczyźni powinni dostawać prawo jazdy po 23. roku życia |
|
Ola Renda ola.r@mojanorwegia.pl
|
|
02.09.2010. |
| Foto: stock.xchng | Zdanie naukowców czytamy dziś na norweskich portalach. - Młodzi mężczyźni są nie tylko niedoświadczonymi kierowcami, ale także niedojrzałymi ludźmi – mówi Dagfinn Moe w wywiadzie dla Bergens Tidene. - Mają niedojrzałe mózgi i, ściśle rzecz biorąc, nie powinni dostawać prawa jazdy przed 23. rokiem życia.
Moe jest pracownikiem naukowym na wydziale bezpieczeństwa transportu w SINTEF (Fundacja na rzecz badań przemysłowych i technicznych) i przez ostatnie lata zajmował się badaniami nad zmianami, jakie zachodzą w mózgach młodych ludzi. Doszedł w nich do wniosku, że młodzi mężczyźni nie potrafią ocenić ryzyka ani myśleć o konsekwencjach. - Powyższe funkcje kontrolują płaty czołowe mózgu, które dojrzewają dopiero w 25. roku życia – mówił Moe. - Młodzi dokonują ryzykownych wyborów na wielu płaszczyznach. Różnica polega na tym, że w wypadku ruchu drogowego może się to naprawdę źle skończyć. - Wyniki badań zgadzają się z tym, z czym instruktorzy jazdy spotykają się na co dzień, mówi Tor Inge Soma, przewodniczący związku zawodowego instruktorów. - Jest różnica między dziewczynami i chłopakami, widzieliśmy to od dawna. Chłopcy są mało dojrzali, podczas gdy dziewczyny odwrotnie – mówił Soma. Dagfinn Moe wiele razy proponował podniesienie dla mężczyzn granicy wieku uzyskania prawa jazdy do 23-ego roku życia, ale nie sądzi, że jest to popularne stanowisko wśród polityków. Źródło: nrk.no
|
|
Zmieniony ( 03.09.2010. )
|